Z GÓRY TAKI ZWIĄZEK: najświeższe informacje, zdjęcia, video o Z GÓRY TAKI ZWIĄZEK; Przekreślać z góry taki związek?

27 sty Bliska relacja z osobą borderline Posted at 20:40h in Osobowości, Zaburzenia Emocjonalna ruletka – czyli bliska relacja z osobą borderline W kolejnym wpisie chciałabym przyjrzeć się bliżej osobom borderline. Jest to często spotykane zaburzenie osobowości, wpływające bardzo silnie na osoby bliskie lub partnerów osób nim dotkniętych. Mam nadzieję, że mój artykuł pomoże wam w zrozumieniu osób z cechami borderline i w rozpoznaniu mechanizmów nimi rządzących. Jak objawia się osobowość borderline? Osoby borderline przeżywają wewnętrzny konflikt polegający na jednoczesnej chęci bycia blisko z inna osobą, a lękiem przed pochłonięciem w tej relacji. Ponieważ same postrzegają relację tylko jako taką, w której inna osoba ma być całkowicie zależna, idealnie zaspokajająca potrzeby i doskonale rozumiejąca, same uważają, że także takie muszą być. Mówiąc krótko jest to pułapka emocjonalna, z której cało się wyjść nie da, gdyż poziom wymagania zarówno w stosunku do siebie jaki drugiej osoby jest w rezultacie nie do wytrzymania. Kiedy pozostajemy w takiej relacji nie ma bowiem miejsca na żaden błąd, nie mówiąc o jakiejkolwiek dozie autonomii. Musi zatem nastąpić jakieś rozwiązanie, najczęściej jest ono niszczące i gwałtowne. Borderline a związki Związek z osobą borderline początkowo wydaje się absolutnie fantastyczny, można poczuć się jakby wygrało się na loterii. Relacja rozwija się szybko i emocjonalnie. Czujemy jakbyśmy znali się z nią/nim od dawna. Myślimy podobnie i bardzo dobrze się rozumiemy. Można czuć się tak jakby ta druga osoba znała nasze myśli i odgadywała nasze pragnienia. Relacja szybko osiąga głębszy poziom niż zazwyczaj na danym etapie, odnosi się wrażenie całkowitej akceptacji. Wzbudza to chęć do jeszcze większego zbliżenia się i dawania więcej i więcej. Jesteśmy tym uczuciem absolutnie uwiedzeni. Osoby borderline zazwyczaj w przeszłości miewały już nieudane związki, dlatego często czujemy się (a raczej jesteśmy stawiani) w pozycji wybawiciela czy wybawicielki. To pozycja jest niezwykle pociągająca, dająca poczucie, że jest się dobrym i uda się uszczęśliwić nowo poznaną osobę. Pojawia się myśl, że poprzedni partnerzy/partnerki były po prostu nieodpowiedni, nieczuli, nie dość oddani i opuszczający. Z czasem jednak zaczyna się gra w „wszystko albo nic”. Krach relacji zbliża się często w subtelny i niedostrzegalny sposób po to by z czasem eskalować. Jak wspomniałam osobą borderline rządzą dwie sprzeczne tendencje, które stawiają ją przed następującym dylematem: jeśli będę bronić się przed bliskością, którą pojmuję jako całkowite zlanie się czy zespolenie, narażę się na utratę osoby, której tak rozpaczliwie potrzebuję. Bliskość mimo iż upragniona, jest dla nich nie do wytrzymania. Grozi całkowitym zespoleniem, a w rezultacie pochłonięciem i utratą siebie. Tak więc w obronie przed nią osoba borderline zaczyna robić różne rzeczy by zniszczyć relację i w rezultacie oderwać się, by następnie cierpieć z powodu odrzucenia czy opuszczenia. W ten sposób wkraczamy do emocjonalnego kasyna, gdzie poprzez podbijanie stawki zaczyna się gra „w jak długo wytrzymasz”: ile twoich granic przekroczę zanim powiesz dość. Destrukcja relacji Osoby borderline wyznaczają w relacji nieosiągalny wręcz standard, któremu druga osoba nie jest i nie byłaby w stanie nigdy sprostać. Dlatego wkrótce zaczynają się oskarżenia. Najczęstszy scenariusz zakłada takie zachowanie które doprowadzi drugą osobę do zirytowania i rozdrażnienia, w rezultacie do złości i chęci odsunięcia się. Wtedy często padają oskarżenia, że partner się zmienił, nie dba już tak jak kiedyś, że nie jest się już tak ważną/ym. Jest się oskarżonym o to czego się nie zrobiło w taki sposób, że nie jest się pewnym jak jest naprawdę. To powoduje poczucie winy za złość i rozdrażnienie jakie się czuje. Osoby borderline chcą czuć że są najważniejsze, uznają często, że w danej relacji przysługują im szczególne prawa i domagają się wyjątkowego traktowania. Mają też krótki emocjonalny lont doprowadzający do częstych i gwałtownych wybuchów gniewu, co sprawia, że w relacji z tą osobą czuć się będzie zagrożonym lub zastraszonym emocjonalną niestabilnością. Zarówno w słowach jak i w zachowaniu przekraczają osobiste granice drugiej osoby. Wybuchy gniewu powodowane są wewnętrznie kumulowanym napięciem, ciągłą wewnętrzną walką między wściekłością i nienawiścią, a chęcią zbliżenia się. Wszystko to co kumulowane jest „wyrzucane” podczas wybuchu gniewu w drugą osobę. Dla partnera naturalnym staje się poczucie, że jest się jak pojemnik na odpady. Jest się obrzucanym błotem, obrażanym, a czasem wręcz poniżanym. Kiedy nie reaguje się w sposób w jaki osoba borderline oczekuje i kiedy nie zaspokaja się jej żądań, eskaluje ona gwałtowne często pogardliwe traktowanie. Posługując się analogią z grą hazardową ostatecznym podbiciem stawki w grze „jak długo wytrzymasz” jest szantaż emocjonalny. Osoby borderline mogą zagrozić nawet samobójstwem. Czy osobie borderline można pomóc? Podobnie jak w hazardzie osoby borderline najczęściej doświadczają przegranej. Dążą do zniszczenia i zepsucia relacji tak długo, aż ją stracą. Często dostrzegają powtarzalność takich zachowań i rozegrań w relacji, ale działają jak owładnięte nieznaną siłą, podobnie jak w uzależnieniu od hazardu. Tylko jasno i stanowczo, ale nie bez współczucia stawiane granice są w stanie przerwać emocjonalny trans i “grę”. Pamiętajmy, że osoby borderline to osoby głęboko cierpiące, nie radzące sobie i potrzebujące pomocy. Terapia jest długotrwała i wymagająca i często przebiegająca gwałtownie, gdyż osoba borderline podobnie jak w innych relacjach także w relacji z psychoterapeutą powtarza znany i opisany powyżej wzorzec zachowania. Zobacz wpis PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, to odpowiedź organizmu po traumie, której doznali pacjenci w przeszłości. Chorym towarzyszy często przygnębienie, drażliwość, trudności ze snem lub bezsenność, uczucie osamotnienia i bezradności, problemy z koncentracją, a także występowanie nawracających myśli do wydarzeń z

Moja partnerka ma borderline, jak jej pomóc. Jestem przerażony. Mamy małe dziecko, partnerka jest po rozwodzie, wspólnie wychowujemy jej córkę z poprzedniego związku. Bardzo kocham Anetę, ale awantury przeplatające się z okresami spokoju, powodują, że coraz częściej myślę o odejściu z dzieckiem. Martwię się jednak tym, co wtedy stanie się z moją partnerką i jej córką. Aneta miała już próbę samobójczą. Z rodziną nie utrzymuje żadnego kontaktu, zerwała go dawno temu nie wiem dlaczego. Gdy się poznaliśmy zachwyciła mnie swoim temperamentem. Zostawiłem dla niej dobrą pracę i przeprowadziłem się do miejscowości, w której mieszka. Od czasu kiedy ze sobą mieszkamy, nie układa nam się, każdego dnia jest gorzej. Po ostatniej kłótni zmusiłem ją do pójścia ze mną do poradni rodzinnej, tam pierwszy raz padła sugestia borderline. Jestem przerażony. Aneta uważa, że dlatego tak się zachowuje, że jest ze mną, sam już nie wiem co o tym myśleć. Proszę o pomoc. Jurek Dobra wiadomość jest taka, że jeśli pacjent z diagnozą osobowości chwiejnej emocjonalnie typu borderline został zdiagnozowany istnieje realna szansa na pomoc . Zmiana struktury osobowości jest możliwa. Przy zaburzeniach osobowości długoterminowa psychoterapia psychodynamiczna oraz terapia oparta o przeniesienie (TFP za Kernbergiem) wydaje się być najbardziej adekwatna. Największe cierpienie jest odczuwane przez pacjentów w bliskich relacjach, dlatego terapia oparta na relacji i komentowanie „tu i teraz ” obserwowanych przez terapeutę wzorców, które pacjent odgrywa również podczas psychoterapii w relacji z terapeutą, pomaga osiągnąć wgląd i zmianę. Stopniowo, bardziej dojrzałe mechanizmy obronne zastąpią te prymitywne. Prawdą jest, że terapia tego zaburzenia jest długotrwała i wymaga wysiłku. Bardzo trudne dla pacjentów i często niewykonalne początkowo, jest nawet utrzymanie relacji z terapeutą, wytrzymanie okresu leczenia. Pacjenci borderline mają tendencje to zrywania relacji, również tych z terapeutą. Co to jest to borderline? Zaburzenia osobowości ( zgodnie z ICD – 10 ) to ciężkie zaburzenia struktury charakteru i sposobu zachowania się, które nie tylko obejmują różne wymiary osobowości, lecz także przejawiają się w postaci zaburzeń funkcjonowania w rolach społecznych i życiu zawodowym. Osobowość chwiejna emocjonalnie o typie borderline przejawia się: – brakiem stabilności w relacjach z innymi, – brak stabilności w obrazie „ja”, – brak stabilności w zakresie preferencji seksualnych i stanów afektywnych. ( Cierpiałkowska, 2015) W historii życia pacjentów ( mężczyźni i kobiety) z tym rozpoznaniem widoczny jest powtarzający się motyw niestabilnych relacji, relacji bardzo burzliwych, nawiązywanych i zrywanych nagle, uczucia w stosunku do obiektu przechodzą od uczuć idealnej olbrzymiej miłości do nienawiści i dewaluacji. Pacjenci często podejmują się impulsywnych, ryzykownych zachowań seksualnych, nadużywają substancji psychoaktywnych. Jest to również jest to grupa pacjentów impulsywnie rozgrywająca trudne do wytrzymania uczucia w działaniu tj: dokonująca samookaleczeń, prób samobójczych. Są bardzo czułe na sygnały wyobrażonego lub rzeczywistego porzucenia, reagują intensywną złością i gniewem z czym trudno im sobie poradzić ze względu na deficyty w zakresie samokontroli. Moja partnerka ma borderline, jak jej pomóc? Najwięcej spustoszenie to zaburzenie sieje w bliskich relacjach. Osoby żyjące z osobą cierpiącą na zaburzenia osobowości typ borderline jeśli same nie wykazują zaburzeń osobowości doświadczają chaosu i zagubienia w kontakcie z partnerem, opisują: nieadekwatność zachowań, nienadążanie za zmieniającymi się stanami emocjonalnymi partnera, bezradność, lęk o życie i zdrowie partnera, opisują, że nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień – jednego dnia są przeżywani jako dobrzy, gdy innego bez przyczyny są oskarżani, obrażani. Dorosły człowiek w takiej sytuacji może się czuć zagubiony, przeżywać złość, smutek, bezradność, spadek poczucia własnej wartości. Jak sobie pomóc? Temu typu zaburzeniu towarzyszy chaos, dlatego w początkowej fazie rozpoznania niezbędna jest fachowa wiedza. Wiedza może pomóc spojrzeć na sytuacje z dystansem, rozpoznać powtarzające się wzorce. Wiedza, może motywować do podjęcia się i utrzymania leczenia. Można motywować partnera do skorzystania z fachowej pomocy psychoterapeutycznej, natomiast nie próbować samemu radzić sobie z tym problemem. Można zatroszczyć się o własny dobrostan i poszukać dla siebie pomocy psychologa lub psychoterapeuty w celu uporządkowania myśli, uczuć. Należy pamiętać, że każda próba samobójcza może się skończyć śmiercią. Nie należy bagatelizować pogróżek, aluzji partnera co do planowanej próby samobójczej/ samookaleczenia. Czy moja partnerka z rozpoznaniem borderline może stworzyć stały, dobry dla obu stron związek? Stały często tak, ale są to takie związki, w których bardzo dużo jest cierpienia. Są to często związki w których partnerzy dystansują się w różny sposób poprzez skoki w bok, pracoholizm, separacje, przemoc, chłód emocjonalny. Czasami jest tak, że mimo widocznego cierpienia ludzie trwają ze sobą w takim układzie. Osoba o prawidłowej strukturze nie wytrzyma długo w takim układzie, odejdzie szukając bezpiecznej relacji. Osoba z rozpoznaniem borderline może stworzyć satysfakcjonujący bezpieczny związek, pod warunkiem podjęcia wysiłku analizowania i porządkowania swoich stanów afektywnych, rozpoznawania wzorców zachowań, które impulsywnie przeniesione na związek niszczą relacje wokół pacjenta podczas procesu leczenia. Terapia pomaga zatrzymać ten impuls, omówić go, zastąpić czymś dojrzalszym. Osoby zainteresowane tym tematem zapraszam do kontaktu mailowego, chętnie przygotuje kolejny wpis odpowiadając na Państwa pytania.

Na forum psychologia, depresja i inne problemy wszelakie ludzi jest wielu.Zastanawiam sie dlaczego na forach zwiazanych z borderline jest tak mało osób aktywnych. Zastanawiam sie ale tak naprawdę znam odpowiedź. Borderline jest czymś bardzo wstydliwym. Na ironię wstyd nie idzie w parze z. Zaloguj się , aby skorzystać z poniższych opcji: odpowiedz nowy wątek ulubione Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Szanowni Forumowicze,znalazłam to forum w internecie i mam nadzieję, że choć doradzicie jak się z mężczyzną, gdzie na początku nie podejrzewałam, że ma takie problemy. Było oczywiście cudownie i pięknie, rozmowy o wspólnym mieszkaniu oraz staraniu się o dziecko. W pewnym momencie jak już staraliśmy się o dziecko (uwielbia dzieci), zaczął się wycofywać - że potrzebuje więcej czasu, przeraziło go to wspólne zamieszkanie itd. Ja takich zmian bez powodu nie rozumiałam poza tym jestem osobą która potrzebuje dużo ciepła i bliskości więc zaczęły się kłótnie. W trudnych sytuacjach partner ucieka, tak zostawił mnie samą w dniu pogrzebu mojej mamy. Po dwóch tyg. od tej sytuacji gdzie między nami była cisza okazało się że jestem w ciąży. Miesiąc było cudownie i pięknie, plany, radość itd. Niestety w 10 tc lekarz stwierdził ciążę obumarłą i miałam zabieg. I znowu partner się odsunął, zamknął w swoim świecie, odciął kontakt zostawiając mnie w strasznym stanie psychicznym i fiz. Tak trafiłam drugi raz do psychologa, który widząc jak się męczę próbując zrozumieć jego zachowanie powiedział mi o tej osobowości. Dużo z tego się zgadza, a mianowicie:1. w dzieciństwie i młodości przeżył traumę - rodzice ciągle się przeprowadzali, rozstali się, matka zostawiła go na 2 lata i nie wiedział gdzie jest,2. Niepewność co do swojej osoby, czego chce, nagła zmiana zdania bez powodu, w sumie nie wie czego chce,3. Jak ktoś za blisko się zbliża wycofuje się, boi, ucieka w swój świat, jest samotnikiem, nie potrzebuje ludzi, boi się zranienia i odrzucenia4. Jest albo super idealnie albo całkowita negacja5. Brak stabilizacji, poprzednie związki zerwane przez niego - nie wytrzymał, Ciągłe zmieniał pracę. Potrafił ot tak rzucić pracę po miesiącu, rekord to dwa tygodnie w jednej pracy,6. Burza emocji - widziałam to w nim. Wyładowywał się w pracy fizycznej- potrafił rąbać drewno przez 3-4 godz. dziennieW chwili obecnej po naszych przeżyciach związanych z utratą dziecka, zaszył się w domu, nie kontaktuje się ze mną, napisał że sam się odezwie ale to przecież nic pewnego. Zwróciłam się o pomoc do jego chrzestnej bliskiej rodziny o pomoc. Powiedziałam, że jestem w stanie spróbować z nim być ale pod warunkiem że mi pomogą a on sam zrozumie że potrzebuje pomocy i pójdzie do psychiatry. Chrzestni mieli się zaangażować i spróbować delikatnie do niego dotrzeć, ale delikatnie bo wiadomo że jak zaczną konkretnie to on się zatnie i nic nie co ja mogę jeszcze zrobić? Siedzieć cicho i czekać na jego odzew? Każdy ze znajomych mówi daj sobie spokój, ale ja wiem że on jest chory i jak nie ja to może być do końca życia sam. Czy mogę teraz coś jeszcze zrobić tak żeby znowu nie odebrał tego jako nacisk? Narazie ode mnie uciekł ... Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Cześć. Ja mam borderline, znam to od podszewki. On ucieka, bo prawdopodobnie boi się, że to ty się załamiesz i go zostawisz i woli cię ubiec i zostawić cię pierwszy. Tak mu łatwiej. Ja tak zawsze robię. Borderlinom trudno unieść czyjąś tragedię, trudno wspierać i być przy kimś i to nie bynajmniej dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że nie umieją ich własne emocje przykrywają to co mogliby z siebie dać gdyby nie było tego borderline. Własne obawy, nawet te zupełnie nieuzasadnione, podejrzenia sprawiają, że borderline ucieka od bliskości jednocześnie pragnąc jej bardziej niż cokolwiek innego na świecie. Ciekawa jestem jak radzi sobie twój partner z innymi ludźmi, czy ma znajomych, przyjaciół ? Utrzymuje kontakt z rodziną ? Jedyne co możesz zrobić to podsunąć mu myśl o terapii, choć to pewnie nie będzie proste. Nie wszyscy terapeuci też chcą pracować z borderlinami, bo to bardzo trudni pacjenci trzeba by było więc udać się do kogoś sprawdzonego. To jedyna metoda, nie ma innego wyjścia. Ja sama jestem w terapii od 8 lat i nadal mam problemy z bliskością i w kontaktach z ludźmi, ale funkcjonuję już dużo lepiej niż na początku, aczkolwiek nie wiem czy umiałabym być w związku. Mówi się, że borderline jest nieuleczalne i moim zdaniem się to zgadza, zawsze będę miała silne emocje, ale terapia synchronizuje osobowość, w terapii jakby się dorasta, to co stało się w dzieciństwie jest niejako "nadrabiane", nie znaczy,że da się to zupełnie wyprzeć, ale z całą pewnością mogę przyznać, że to co działo się ze mną w terapii było jakby przejściem drugiego dzieciństwa. w terapii panują specyficzne uwarunkowania jak konkretny czas i miejsce, nikt normalny nie zniósł by tego co się dzieje z emocjami borderlina będąc z nim non stop. Terapeuta jest w pewien sposób zabezpieczony, nie musi się wyrzekać siebie, aby pomóc, bo jest tylko na godzinę w tygodniu, ale to co wówczas daje i jak leczy jest ogromną korzyścią jaką może odnieść ktoś z osobowością borderline. Terapia jest bardzo trudna, kosztowna, jeżeli chodzi o prywatną pomoc, wiesz chciałabym mieć kogoś kto by mnie wspierał w terapii, jak dotychczas stykałam się ze zdaniem, bynajmniej od osób zupełnie nie związanych z psychoterapią, że to strata czasu i pieniędzy i że powinnam polegać na sobie. Nie wiem czy powinnaś pierwsza się do niego odezwać, czy czekać na kontakt od niego, wiem, że bez terapii wasz związek nie zajdzie daleko, jeżeli on naprawdę ma borderline. Ja w terapii nauczyłam się tego, że istnieją inni ludzie, że moja osobista tragedia nie przesłania całego świata, że moje emocje nie są najważniejsze, że sama muszę sobie z nimi radzić i nad sobą panować. Czuję się bardzo samotna obecnie, ale wcześniej też nie było dobrze, też byłam wyizolowana i miałam swój świat, w którym byłam wyjątkowa, teraz tego mojego świata jest dużo mniej, jestem kimś innym, mam problemy, ale wiem zarazem, że zrobiłam pierwszy krok do tego aby być kimś kto umie kochać drugą osobę, dbać o nią, dać jej przestrzeń, wspierać ją, zarazem wciąż dbając o siebie. Polecam książkę Pii Melody Toksyczna miłość. I jak się z niej wyzwolić, ona nie pisze tam o zerwaniu, ale pisze o chorym układzie z partnerem przed terapią, o tym co się zmienia w trakcie terapii i jak to wygląda po Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Dziękuję za pomoc. Wiem że to bardzo trudne dotrzeć do niego. I właśnie nie wiem jak do niego podejść jeżeli zrobię cokolwiek może odebrać to jako zmuszanie. Najtrudniejsze jest teraz dla mnie zrobienie tego pierwszego kroku i nawiązanie z nim kontaktu? Pytanie - jak? Jak z praktyki oceniasz gdyby ktos bliski chcial Ci pomóc jakie jego zachowanie w tym kierunku zaakceptowalabys a co zraziloby Cię? Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Czy ktoś mógłby jeszcze się wypowiedzieć? Dziękuję Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Wiesz to niesamowicie trudne, dlatego, że nawet konkretne słowa "chcę ci pomóc" nie zawsze trafiają, a tym bardziej słowa niepowiedziane wprost, obrane jakoś, aby łagodnie coś perswadować, mogą wydać się czymś innym. Mimo ryzyka więc najlepiej powiedzieć wprost, bo tu przynajmniej może być mniej domysłów o to o co naprawdę chodzi. Np. ja bym powiedziała komuś " myślę, że ludzie z takimi doświadczeniami jak ty potrzebują terapii, psychoterapia staje się coraz powszechniejsza i naprawdę pomaga, chciałabym być w tym z tobą, wiesz ja też mogę czasem się włączyć, bliscy też mogą towarzyszyć na niektórych spotkaniach terapeutycznych i chciałabym cię w tym wspierać". Jak mówię to może być bardzo trudne, moja terapeutka powtarzała często " chciałabym abyś była zdrowa", a ja złościłam się na nią, że chodzi jej tylko o moje zdrowie, a nie o mnie. To było rozdwojenie, oddzielałam te kwestie, bo tak powtarzały mi emocje, że ona mnie odrzuca i nie chce być ze mną. Teraz rozumiem, że kwestie te są niemal tożsame, że jej chodziło o moje dobro, zrozumiałam to po niemal 8 latach terapii. Najlepiej jest powiedzieć w prost co się czuje, tego właściwie uczy terapia i to jest pierwszy krok do opanowania emocji, zrozumieć, powiedzieć sobie i komuś co się naprawdę Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Rozumiem. Właśnie najgorsze jest to ze nie wiem tak naprawdę nigdy jak odbierze moje slowa i czy to coś w ogóle da. Prawda jest tez taka ze osoba taka jak ja będąca w związku z chorą osobą strasznie cierpi. On jest chory a ja cierpię bo mnie odrzuca, zostawia w bardzo trudnych sytuacjach samą gdzie właśnie wtedy trzeba być jak najbliżej razem. Do tego wyobraź sobie ze jesteś w związku i macie wspólne plany. Widzisz ten ciepły rodzinny dom, wspólne życie, dzieci i nagle ta wizja runie. Zostajesz sama bo partner nagle ucieka, wycofuje się. To jest straszne. Dokladajac jeszcze moje przeżycia - stratę mamy i dziecka w 3 mcu to naprawdę ciężko się podnieść z dna. Serce krwawi ale mimo to staralabym sie walczyć o niego. Tylko nie wiem czy kiedykolwiek się odezwie a ja też muszę dalej żyć jakoś ...Stres - przyczyny, objawy, diagnoza, leczenie Dlaczego kwarantanna nam doskwiera? Przeciwdziałanie społecznym nierównościom w zdrowiu Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Witam,nie będę zakładać nowego wątku mam pytanie odnośnie borderline...z moich obserwacji wynika iz najbardziej niszczący jest dla borderow stres,im mocniej go przeżywają tym bardziej się gubią ze swoimi to wygląda naprawdę? Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Hej. Z mojej perspektywy jako borderlina stres jest oczywiście niszczący, ale rzecz generalnie tkwi w tym, że borderliny generalnie są pogubieni w swoich emocjach. Stres nie jest prowodyrem tego zagubienia, a raczej skutkiem. Często zdarza się tak, że emocjonalnie reaguję bardzo nieadekwatnie do sytuacji, mój organizm tak reaguje, czuję to fizycznie i wtedy wyobraźnia podpowiada mi różne rzeczy. Jest jakiś mały czynnik zapalny, powiedzmy no ktoś odwróci głowę podczas rozmowy, albo wykona jakiś gest lub minę i to już powoduje, że odczuwam niepokój, stres, a to powoduje, że zaczynam myśleć, że ta osoba mną gardzi, lub chce się mnie pozbyć itp. choć realnie wcale tak nie jest i osoba ta daje o tym znać innym zachowaniem, ale ja już skupiam się tylko na tym jednym geście i co on oznacza. Czy np. ucieknie mi autobus z przystanku, ja to odbieram osobiście, czuję się upodlona, porzucona, poniżona itp. odbieram to bardzo osobiście. To trochę tak jakby cały świat i zachowanie wszystkich ludzi wokół miało się odnosić tylko do mnie. U mnie wynika to stąd, że wychowywałam się z ojcem, który także miał zaburzenia psychiczne i jako małe dziecko musiałam bardzo kontrolować jego stany, czy mi zagraża, czy jest ok, z mamą, która także była ofiarą ojca było podobnie, tzn. mama zajęła się sobą i myśleniem o tym jak jej ciężko, dodatkowo jakby odbijając to na mnie, tzn. gorzej mnie traktowała, mściła się na mnie za swoją sytuację, ale my nie o tym ... Borderline to też bycie podzielonym, czasem czuję siebie, a czasem mniej, czasem lubię, a czasem nienawidzę do tego stopnia, że jestem w stanie siebie krzywdzić. Wiem, że pierwszy odruch, tzn. to co poczuję w różnych sytuacjach nigdy się nie zmieni, to taki mechanizm obronny, który zawsze będzie ze mną, ale dzięki terapii wiem, że jest on bardzo często nieadekwatny i w ogóle tak naprawdę nieskorelowany z sytuacją do której się odnosi. Więc teraz po tym jak poczuję coś emocjonalnie do jakieś sytuacji, to zamiast w pierwszym odruchu wyobrażać coś sobie i reagować na to, uzewnętrzniając emocjonalny "ból" staram się rozważyć ile w tym moim uczuciu i adekwatności jego do sytuacji jest "prawdy". Moja terapeutka ostatnio bardzo fajnie zobrazowała mi jak to jest. Borderliny kierowani swoimi emocjami zaczną budować jakieś wyobrażenie i reagują na to emocjonalnie, ale nadal mają jakieś poczucie realności, mają w większym lub większym stopniu świadomość, że to tylko ich wyobrażenie, mimo, że odczuwają to fizycznie i mogą się ze swojego działania np. "zemsty" za wyrządzony ból emocjonalny co często czyniłam na swojej terapeutce, obrażając ją, wycofać. Schizofrenicy natomiast nie mają tej dozy realności, oni naprawdę w to wierzą i nie mają szansy na wycofanie się, przemyślenie tego, nie dochodzą do nich żadne argumenty. To jest właśnie granica między borderline, a schizofrenią, bardzo cieńka, ale zarazem bardzo Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Od wielu lat jestem zdiagnozowana ...były momenty gdzie zaburzenie się wyciszalo ...poznałam osobę która dużo wniosła w moje życie... Wydawało by się ze juz w porządku... Teraz gdy pojawiły się sytuacje stresowe związaną z podejmowaniem trudnych decyzji,z odpowiedzialnością. Kompletnie jestem rozbita...dołożyły się do tego napady lęku przed wszystkim i wszystkimi...jakieś dziwne fazy idealizowania wszystkich i siebie,następnie kompletnego zerowania... Ranie tych których kocham...odchodze zostawiam i cierpie.... Nie zdecydowalam się na terapię bo przecież cóż ja z niej wyniose czego nie wiem ...jest mi źle w życiu Jestem w związku z osobą z borderline-potrzebuję pomocy Rozumiem Cię doskonale. Ja to przechodzę z moim partnerem który wctrudnej sytuacji uciekł zostawiając mnie na pastwę losu. Przechodzi dokładnie to samo. I te fazy. Najpierw było perfekcyjnie jak mówił uradowany do znajomych a jak straciłam dziecko to mnie porzucił uciekając i już było strasznie źle. Jestem miesiąc jak go nie widziałam i trzy tygodnie jak nie rozmawialiśmy tel. Pisalam smsy z istotnymi wiadomościami ale go to nie rusza. Jak spodziewałam się dziecka byl przeszczesliwy i planował nawet ślub o czym nie wiedzialam a w jednej chwili jak lekarz stwierdził że ciąża zle się rozwija odrzucił mnie jak szmaciana lalkę. Najgorsze jest to ze narazie nie umiem się myślami uwolnić od niego bo mimo to zależy mi na nimZaloguj się , aby dodać odpowiedź 1234›z 4Zobacz inne dyskusje Słyszę cicho swoje mysli Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem ze osoba słyszy cicho swoje... Leczenie się na shizofrenie (psychoza alkoholowa) A nim nie jestem czy wytrzymał bym pol roku beż leków na tej chorobie ? Czy... Uzależnienie od Pregabaliny Witajcie, zacznę od początku: od 4 lat leczę zaburzenia lękowo-depresyjne.... Amisan brak miesiaczki Witam,Czy przy braniu Amisanu i w rezultacie braku miesiączki można zajść w... 568. 4696 postów. Napisano Styczeń 15, 2017. Prawdopodobnie byłbym w stanie być z osobą niepełnosprawną. Przeszkadzałaby mi zapewne niepełnosprawność, zatem ta osoba musiałaby być pod Strona Główna Choroby Borderline Borderline Bez Szans Na Związek? 21 odpowiedzi Witam, Mam borderline, chodzę na terapię od półtora roku, dwa raz w tygodniu. Jestem kobietą, stosunkowo młodą i bardzo mi zależy jak chyba każdemu zdrowemu człowiekowi na zbudowaniu relacji miłosnej z drugą osobą. Do tej pory ponosiłam sromotne porażki i dlatego jestem na terapii między innymi. Zdolność do zbudowania satysfakcjonującej relacji z kimś kogo kocham i kto będzie to odwzajemniał jest dla mnie bardzo ważnym celem w terapii. Ostatnio, po 45 minutach popłakiwania nad faktem, że jestem sama, i że z moim byłym nie wyszło - terapeuta, co do którego mam i tak masę wątpliwości - no ale co też zrzucam na karb swojej percepcji póki co - będąc świadoma tego jakie mogę mieć opory, usłyszałam 'radę', że może lepiej żebym zdecydowała się na samotne życie. Sprecyzował po moim dopytywaniu. Nie miał na myśli ani okresu terapii, ani żadnego innego ograniczonego okresu czasu. Chodziło mu o to, że z racji na to, że tak ciężko przeżywam lęk przed porzuceniem, ''możliwe że nigdy nie uda mi się być w relacji''. Na moje - że przecież po to tu jestem, żeby się z tym uporać, zaserwował mi pomachiwanie ramionami - że On nie wie. Czyli kto ma wiedzieć? Idę na terapię i terapeuta chce mi odebrać - dla mnie sens życia, jedyną drogę szczęścia nadzieje? Sam przyznaje, że nie wie czy umie mi pomóc? Serio? Do tej pory nie wyrażał takich obaw ze swojej strony. Myślę, że albo on chce mnie spławić, bo ma mnie dość, albo to Ja powinnam się wynieść do kogoś kto będzie miał więcej zrozumienia. Nawet jeśli to była prowokacja, to nie rozumiem co miała na celu. Usłyszałam to na chwilę przed zakończeniem spotkania, na co się oburzyłam i agresywnie zaatakowałam jego małżeństwo i żonę - skoro mi nie daje prawa do szczęścia, uważa się za lepszego to oddam mu tym samym. I ze złością przez zęby wybełkotał, że jeśli jeszcze raz obrażę jego żonę, to zakończymy terapię. Czy takie praktyki są legalne? Pozdrawiam. Witam Panią. Trudność, o której Pani pisze, jest moim zdaniem (tak ja wnioskuję z tego opisu) WIELOWYMIAROWA. Praca/współpraca, nade wszystko RELACJA z osobą borykającą się z diagnozą kliniczną o nazwie "borderline", jest nie lada wyzwaniem. Nie tylko dla tej osoby, ale także i dla terapeuty. Napiszę tak: "dziwne" byłoby, gdyby tych trudności w relacji nie było. Ważne jest to, że Pani to wnosi, mówi, pisze o tym. Nie mam zamiaru OCENIAĆ zaistniałej sytuacji, ani Pani, ani Terapeuty. Nie zamierzam wchodzić w rolę sędziego, czy kogokolwiek (a taką odpowiedź w tej roli, chce Pani uzyskać pytając: "czy to jest legalne"?) Nie chcę w to wchodzić. Dlatego nie odpowiem na to ostatnie (w Pani opisie) pytanie. Półtora roku terapii ,z częstotliwością 2 razy w tygodniu, to nie mało pracy (obustronnej), i nie krótkiej. Wierzę, że ten czas to Pani, a także Terapeuty ZASÓB, który prędzej czy później, pewnie u każdego inaczej, ale zaowocuje. Życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam. Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? W terapii njaważniejsza jest relacja miedzy terapeuta , a pacjentem. Z tego co czytałam nie czuje sie Pani zrozumiana i nie odczuwa Pani wsparcia , ani nie widzi Pani kierunku w którym sesje wasze zmierzają . Warto dopytać wiec terapeutę i wyjaśnić wszystkie wątpliwości , a jeśli odpowiedzi nie bedą dawały spokoju , ani pomysłu na dalsze spotkania , warto pomyśleć o zmnianie . Dzień dobry, przepraszam za tak późną odpowiedź. Zaburzenie osobowości z pogranicza rzeczywiście bardzo utrudnia zawiązywanie i utrzymywanie bliskich (intymnych) relacji z ludźmi. Nie oznacza jednak, że jest Pani "skazana" na samotność lub że "samotność jest mniejszym złem". Terapia osób z diagnozą borderline ma na celu pokazać im i nauczyć bezpiecznego wchodzenia w relacje, zaufania drugiemu człowiekowi oraz "przeprogramowanie" myślenia na temat siebie, swoich zalet i wad (każdy człowiek je ma!) oraz na temat świata i ludzi. Terapia pomaga przejść z postrzegania rzeczywistości w skrajnych barwach biało-czarnych (lub też 0-1) na widzenie wielobarwne, z dostrzeganiem i akceptowaniem odcieni szarości. Nie znam Pani, z doświadczenia wiem tylko, że borderline przejawia się często poprzez impulsywność, często w sytuacji, kiedy cierpiąca na nie osoba czuje się zaatakowana, zagrożona. Oczywiście terapeuta nie powinien reagować podobnie impulsywnie w kontakcie z Panią, ale podstawową zasadą psychoterapii jest niewchodzenie w obszary życia prywatnego terapeuty, nie włączanie tego obszaru do dyskusji i transparentność osoby terapeuty - to klient i jego samopoczucie, interpretacja rzeczywistości, dylematy, problemy oraz możliwe metody pomocy jemu są podstawowym i wyłącznym tematem rozmów. Jeśli ma Pani jeszcze jakieś pytania, wątpliwości lub potrzebę kontaktu z innym terapeutą, zapraszam do kontaktu osobistego. Chętnie pomogę. Pozdrawiam serdecznie, Anna Nieznańska Witam, napisała Pani, że bardzo ważne dla Pani jest zbudowanie relacji z drugą osobą i jest to jeden z obszarów Pani pracy terapeutycznej, w której uczestniczy od ponad roku. Wspomniała Pani o wątpliwościach, jakie ma Pani względem swojego terapeuty oraz o ostatnim bardzo trudnym (jak zrozumiałam) spotkaniu terapeutycznym. W odpowiedzi na stwierdzenie terapeuty, że może się Pani nie uda być w relacji, zareagowała Pani bardzo intensywnie, atakując personalnie terapeutę i jego rodzinę. Jednocześnie zauważyła Pani, że pewne Pani interpretacje i towarzyszące im zachowania są nadmierne, nie do końca adekwatne do sytuacji (jako konsekwencja Pani typu osobowości). Być może (choć nie można tego stwierdzić na pewno) również w przypadku tego ostatniego spotkania z terapeutą zadziałały pewne Pani zniekształcenia w percepcji sytuacji, czy też mechanizmy radzenia sobie z trudnymi sytuacjami (atakowanie z lęku przez odrzuceniem, deprecjonowanie...). Możliwe jest również to, iż terapeuta swoim zachowaniem przekroczył Pani granice. Trudno mi się jednak odnieść do Pani pytania nt. "legalności takich praktyk", gdyż nie wiem, o które konkretnie działania terapeuty Pani pyta. Czy o dawanie "rady" w postaci propozycji samotnego życia, czy wyrażanie "wątpliwości" nt. możliwości pomocy (wyleczenia) Pani, czy też zakończenia terapii w sytuacji przekraczania granic terapeuty... Terapia zaburzenia osobowości borderline jest terapią długoterminową i niestety nigdy nie ma 100% pewności, że wszystkie założone cele zostaną osiągnięte. W terapii zdarzają się momenty kryzysowe (jak ten), które można jednak wykorzystać do omówienia tego, co się zadziało w Pani relacji z terapeutą. Może zatem warto tę sytuację w ten sposób wykorzystać. Życzę powodzenia. Pozdrawiam Justyna Krupa-Burkiewicz dzień dobry. pisze Pani, że chodzi na terapię od 1,5 roku. czy przez ten czas zauważyła Pani jakieś zmiany w swoim życiu, w swoich emocjach, myślach, które świadczyłyby o tym, że terapia jest skuteczna? Myślę że to ważne żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, i omówić z terapeutą wnioski. Dwa razy w tygodniu przez 1,5 roku to już spory okres czasu, aby móc coś na ten temat powiedzieć. Pyta Pani czy "takie praktykisą legalne". Chodzi Pani o reakcję terapeuty dotyczącą zakończenia terapii? Nie wydaje się ona być profesjonalna, jeśli było dokładnie tak jak Pani opisuje, Nie ma tutaj żadnej podstawy prawnej, koniec terapii zazwyczaj inicjuje pacjent. Czasem terapeuta z różnych względów również może terapię zakończyć, czy przekierowzć do innego terapeuty (np kiedy nie ma doświadczenia w pracy z takim rodzajem pacjenta - jednak dzieje się to zazwyczaj na początku terapii). Rozumiem, że w tej sytuacji poczuła Pani złość na terapeute, kiedy zasugerował, że byc może nie będzie Pnai w związku, co wyzwoliło w Pani zachowanie agresji werbalnej. Kolejna reakcja terapeuty mogła sprawić że mogła się Pani poczuć opuszczona/ odrzucona. Mogę sobie wyobrazi c że nie czuła się Pani bezpiecznie. Trudno ocenić zachowanie terapeuty kiedy nie byłam w tej sytuacji, natomiast na pewno to, co warto zrobić to omówić swoje uczucia na koljnej sesji z terapeutą. czyli to, jak jego słowa wpłyneły na Pani emocje/ poczucie bezpieczeństwa. zachęcam do tego. pozdrawiam. Trudno mi się do tego odnieść. Wszystko co dzieje się w gabinecie analizuje się w kategoriach pewnych symboli, tak przynajmniej pracuje się w nurcie psychoterapii psychoanalitycznej. Pozdrawiam Witam Panią, z rzeczowego opisu wnioskuję, że procesu terapii do tej pory przebiegał poprawnie, była Pani zadowola. Teraz w procesie pojawił się temat związków, czyli relacji międzyludzkich, a także uczuć związanych z przeżywaną relacją terapeutyczną. Intepretacje i komentarze terapeuty bywaja różne, zależą poniekąd od nurtu w jakim pracuje. Nie wiem jaki nurt reprezentuje Pani terapeuta by dawać prowokacyjne interwencje. Skoro pojawiły się trudności Pani zareagowała pewną gwałtownościa i zlością udzielając swojej odpowiedzi, co można oczywiście przypisac charakterystyce Pani zaburzenia. Co w sytuacji życiowej, skutkować może szybkim zrywaniem relacji pod wpływem konfliktu. Jednak co pojawiało się na sesji można dokończyć na drugiej sesji i warto omówić te trudne emocje właśnie ze specjalista i w tej relacji, w której jak dotąd czuła sie Pani zaopiekowana i wysłuchana. Proszę dać szansę sobie i szansę swojej terapii. Iwona Rutkowska Witam, wszelkie wątpliwości które Pani ma względem swojego psychoterapeuty najlepiej wnieść na sesję i omówić to co Pani przeżywa w tej relacji właśnie z psychoterapeutą. Witam, Zrozumiałem z Pani wypowiedzi, ze słowa terapeuty bardzo Panią zabolały i zezłościły. Jedną z cech charakterystycznych zaburzeń typu borderline jest reagowanie dużą złością, kiedy coś idzie nie tak i spodziewanie się / przypisywanie drugiej stronie w relacjì najgorszych intencji i ich kończenie, kiedy coś idzie nie po myśli. Z tego powodu zwiazki i relacje borderline są bardzo podatne na rozpad. Zdaje się, że w gabinecie odtworzyła się sytuacja, ktorą moze Pani znać z życia i nawet chcieć jej unikać, jednak automatyzm bierze górę: terapeuta Panią zranił, Pani wpadła we wściekłość, odpłaciła mu pięknym za nadobne i chce skończyć relację. Tymczasem to bardzo życiowa sytuacja: ludzie w relacjach się ranią- chcący, niechcący, ale sytuacji, gdzie któraś ze stron nadepnie drugiej na odcisk jest dużo. Dlatego sugeruję omówic tę sytuację, słowa terapeuty, Pani reakcje i leżące pod nią emocje w trakcie kolejnych sesji. Z czasem warto dołączyć do omówienia pozostałe wątpliwości odnośnie terapeuty. Tulko w ten sposób można się nauczyć tworzyć bardziej satysfakcjonujące i trwałe związki oraz kanalizować złość, która zawsze się pojawia w zwiazku dwojga ludzi, jest normalna i nie musi oznaczać "cięcia". Bardzo przytomnie Pani opisała, co się wydarzyło. To znaczy, ze duży krok w terapii za Panią. Oozostał jeszcze jeden -nieco trudniejszy umiejętność omawiania takich sytuacji nie anonimowo w internecie, ale twarzą twarz w relacji, kiedy trzeba się zmierzyć z drugą żywą osobą, jej i swoimi emocjami. Powodzenia! KE Witam, odpowiem Pani na to pytanie pośrednio proponując książkę do przeczytania Racheli Reiland "Uratuj mnie. Opowieść o złym życiu i dobrym psychoterapeucie". Jest to opowieść pacjentki, u której rozpoznano zaburzenie borderline. Jest to opowieść o nadziei na lepsze i szczęśliwsze życie. Pozdrawiam. Pisze Pani, że wątpliwości co do terapeuty zrzuca Pani „na karb swojej percepcji”. I może tak być faktycznie. Jednak nie można odebrać Pani możliwości bardziej obiektywnego odbioru pojedynczego zdarzenia, całej relacji terapeutycznej czy osoby terapeuty. Pytanie, czy jest Pani skłonna przyjąć daną relację terapeutyczną w całości - mimo przebiegu ostatniej sesji i wspomnianych wątpliwości - i uważa, że jest dla Pani korzystna, czy też potrzebuje Pani dla siebie innej jakości. Przed podjęciem decyzji (jakakolwiek ona będzie) sugerowałabym omówienie z terapeutą ostatniej sesji. Może się okazać, że zaistniała sytuacja - pod warunkiem, że zostanie właściwie opracowana - wniesie w Pani terapię więcej niż dotychczasowe półtora roku. Dzień dobry, Widzę, że opisana przez Panią sytuacja wywołała bardzo silne emocje. Tak jak Pani napisała, zaczęła Pani pracę nad relacjami - tematem bardzo ważnym. Interwencja terapeuty również poskutkowała reakcją emocjonalną z Pani strony, która jak widzę utrzymuje się nadal podczas pisania przez Panią wiadomości. Myślę, że zanim podejmie Pani jakiekolwiek decyzje o zakończeniu czy kontynuowaniu terapii, warto byłoby omówić to wydarzenie z terapeutą. Pozdrawiam Witam. Trudno mi komentować kierunek terapii oraz zabiegi terapeuty, bo nie znam jego zamysłów, ale rozumiem, że przejęła się Pani usłyszaną uwagą, która pewnie w równym stopniu zasmuciła Panią co wzburzyła. Zachowała się Pani zgodnie ze zdiagnozowanym stanem, w którym przyszło Pani żyć. Ta sytuacja wymaga szczegółowego omówienia z terapeutą wraz z opisem emocji, które Pani przeżywa. Wciąganie żony było w tym wypadku nie na miejscu, gdyż w żadnym stopniu nie jest ona stroną w procesie, który się między wami dzieje, zatem wyznaczenie wyraźnych granic przez terapeutę było uzasadnione. Proszę dać sobie szansę na wyjaśnienie tego, co się zdarzyło i spróbować skorzystać z tego wydarzenia dla zrozumienia tego, co się z Panią dzieje w trudnych, niezrozumiałych lub stresujących sytuacjach społecznych. Trzymam kciuki za cierpliwość i życzę powodzenia zarówno w terapii, jak i w życiu prywatnym. Witam serdecznie, widzi Pani lekarz, psychoterapeuta, psycholog to zwykli ludzie. Studiowali - nie wiemy jakie mieli oceny, może słabe, może nie uważali, może byli na kacu, może udało im się psim swędem. zdać egzamin. To nie są bogowie w bieli to zwyczajni ludzie. Abstrahując od tego popełniają błędy np. diagnostyczne czy w doborze właściwej terapii czy leku. Są po prostu dobrzy, średni lub źli. Dlatego, że skoro Pani terapeuta powiedział, że nie wie jak Pani pomóc to zachował się poprawnie. Mógłby przecież dalej bezowocnie czy nieumiejętnie próbować, jeszcze parę miesięcy nawet. I rzeczywiście w takiej sytuacji powinna Pani poszukać sobie innego terapeuty. Terapeuty któremu Pani w ograniczonym stopniu zaufa. Kogoś kto dobierze właściwą drogę rozwiązania wspólnie z Panią Pani problemów, kogoś kto pomoże Pani zmienić struktury myślowe, tak aby nowe struktury ukształtowały nową rzeczywistość. A także zajmie się we właściwy sposób stresem, który Panię atakuje wyzwalając lęki i agresję. Przy okazji zdaniem w psychoterapii sukces zależy od współdziałania dwojga osób psychoterapeuty i pacjanta. Nadzieja, że ktoś za nas, nas wyleczy, jest iluzoryczna. To pacjent na podstawie rad, wskazówek, dyskusji i przede wszystkim wsparcia terapeutycznego sam dochodzi do zdrowia, Ma Pani ciekawą osobowość więc chętnie zająłbym się Panią ale niestety przyjmuję w Warszawie. Pozdrawiam Psychoterapia osoby z granicznym zaburzeniem osobowości jest trudna zarówno dla klienta jak i terapeuty. Uważam, ma Pani szansę na satysfakcjonujące życie i związek, niezbędne jest tu jest jednak głębokie zaangażowanie w długotrwałą terapię. Witam, zaczynając od ostatniego pytania, trudno powiedzieć czy takie praktyki są legalne znając jedynie niewielki wycinek sytuacji jaką jest proces terapii. Z całą pewnością jednak, terapeuta w większości przypadków nie powinien dawać bezpośrednich rad, ale wzbudzać w kliencie samodecyzyjność i pobudzać do refleksji nad tym jak klient funkcjonuje i co sam ewentualnie chce zmienić. Prezentuje Pani wysoki poziom samoświadomości biorąc pod uwagę możliwe zaburzenia percepcji sytuacji w związku z postawioną diagnozą. Warto wykorzystać ten wgląd w siebie odpowiadając sobie, gdy emocje już opadły, na pytanie: czy rzeczywiście wypowiedź terapeuty o rozważeniu samotnego życia stanowiła w całym kontekście bezpośrednią "radę"? Być może cytowane zdania padły w nieodpowiednim czasie, co wywołało oburzenie, złość, lęk? Warto w tym miejscu wskazać, że głównym zadaniem w relacji terapeutycznej jest dzielenie się na bieżąco odczuwanymi emocjami i podawanie swojej perspektywy widzenia danej sytuacji. Jeśli więc było tak, że słowa terapeuty mocno Panią poruszyły, zachęcam do podzielenia się od razu w trakcie sesji tym co Pani w związku z nimi czuje. Skupienie na własnym doświadczaniu sytuacji będzie pomocne w wystrzeganiu się atakowania innych osób, co u osób z osobowością borderline stanowi zazwyczaj problem. Brak konsekwencji w związku z takimi zachowaniami miałby negatywny skutek dla terapii, stąd możliwe ostrzeżenie o zakończeniu terapii. Jeśli natomiast informacja o zakończeniu terapii stanowiła dla Pani zaskoczenie, warto wrócić na chwilę do etapu kontraktu terapeutycznego i ustalić konkretne zasady co w przypadku tego typu i innych ataków. Musimy pamiętać, że relacja terapeutyczna to wzajemna wymiana i wspólne dążenie do wyznaczonych celów a nie jedynie oczekiwanie pomocy od terapeuty. Sygnał o możliwości nieosiągnięcia wyznaczonego celu, jakim jest w Pani przypadku zbudowanie relacji z drugą osobą, może budzić niepokój. Niestety od żadnego terapeuty żaden pacjent nie usłyszy nigdy zapewnienia, że na 100% się uda. Zdanie "możliwe, że nigdy nie uda się być w relacji" jest prawdziwe, ale w żadnym wypadku nie jest jednoznaczne ze zdaniem "nigdy nie uda się być w relacji". Oznacza ono wyłącznie fakt, że albo się uda, albo się nie uda. Nikt z nas nie zna przyszłości, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że praca nad sobą zdecydowanie zwiększa szanse na osiągnięcie celu. Nikt jednak nie przeczy, że pacjenci borderline nie mają prawa zmieniać terapeuty. Jesteśmy tylko ludźmi, tak jak każdy pacjent z jednym specjalistą można stworzyć konstruktywną relację a z innym nie choćby miał najlepsze kwalifikacje. Jeżeli rozważy Pani na spokojnie powyższe treści i nadal będzie Pani miała wątpliwości, może się okazać, że faktycznie pomocna będzie zmiana terapeuty. Najpierw zachęcam jednak do podzielenia się powyższymi obawami właśnie z terapeutą, szczególnie jeśli chodzi o wątpliwości co do jego osoby. Być może po ich wspólnym omówieniu do procesu terapii wniesione zostaną bardzo potrzebne treści. A być może ustalicie, że faktycznie powinna Pani spróbować osiągnąć swój cel wspólnie z innym terapeutą. Odpowiadając na główne pytanie: każdy człowiek ma szansę na związek, niezależnie od doświadczanych trudności. Po prostu niektórzy muszą się bardziej napracować aby to osiągnąć. Życzę owocnych przemyśleń. Pozdrawiam! Jak dla mnie, to: "nie jest Pani sama". To, że "nie wychodzi" z terapeutą jest idealnym tematem na następną sesję. Powodzenia :) PO pierwsze proszę szczerze porozmawiać z terapeutą i z nim wyjaśnić wątpliwości, o których tu Pani pisze. Po drugie, po rozmowie i jeśli nie poczuje Pani istotnej zmiany oraz postępu w procesie terapii, rozważyć terapię u kobiety. Po trzecie, przemyśleć konsultację alternatywną u innego terapeuty, bo być może nurt, w którym pracujecie nie jest do końca odpowiedni? Pozdrawiam. Gdyby była Pani niedaleko Warszawy, zapraszam do siebie:) Sugeruję wizytę: Na wizytę można umówić się przez serwis klikając w przycisk Umów wizytę. Szanowna Pani, rada o wyborze "samotnego zycia" jest w mojej ocenie nietrafiona a profesjonalny terapeuta nie reaguje emocjonalnie i nie ocenia swojego pacjenta... Jak Pani wie, przy zaburzeniach na które Pani cierpi nie jest łatwą sprawą budować relacje, jednak nie jest to niemożliwe! Proszę też pamiętać iż celem terapii jest poprawa Pani samopoczucia a nie generowanie kolejnych stresów. Dzień dobry. W zaistniałej sytuacji warto, aby Pani omówiła z terapeutą Pani emocje związane z poruszaną tematyką; sugeruję rozmowę o relacji i Pani przeżywaniu osoby terapeuty. Pozdrawiam. Witam, Problemy z którymi Pani się zmaga można spróbować zrozumieć poprzez dwie najważniejsze kwestie: wewnętrzny chaos przeżyć, emocji i wspomnień, który bardzo Pani doskwiera oraz trudności w zawieraniu bliskich relacji. Obecna trudność w terapii jest nawiązaniem do tych trudności i wymaga przepracowania z psychoterapeutą. Po opisanych przez Panią sytuacjach należy teraz przepracować to co dzieje się między Panią a terapeutą. Obecnie najważniejsza wydaje się być analiza relacji terapeutycznej, która pomoże Pani zrozumieć co się dzieje w innych relacjach poza gabinetem. Co do kolejnej kwestii zawartej w Pani opisie to trzeba odnieść się do kontraktu terapeutycznego. Na co Pani umówiła się z terapeutą, jakie cele Pani wniosła. Warunkiem zawarcia dobrego kontraktu są realistyczne cele terapeutyczne. Jeżeli terapeuta na nie przystał to oznacza, że były realistyczne i w zasięgi odziaływań terapeutycznych. Trzeba wrócić więc zarówno do relacji z terapeutą jak i kontraktu. Co do legalności praktyki terapeutycznej warto zapoznać się z kodeksem etycznym zawodu psychoterapeuty. Pozdrawiam, Jadwiga Wojnicka Ktoś u mnie w rodzinie choruje na bordeline. Od dzicka ciągłe traumy, z dnia na dzień jest gorzej. Zostały zmienione leki nie wiem czy to kryzys czy leki to powodują. Czy znjadę typowego psychiatrę z dziedziny Bordeline i pscychoterapeutę typowo dla terapii z bordeline. Mieszkamy pod Wrocławiem. Co mogę… Jestem obcokrajowcem który nie potrafię dogadać się z ludźmi. Ale to nie tylko problem z językiem. Bo ja sam jestem introwertem i czuję się dobrze kiedy jestem sam albo poza wśród ludźmi. Kiedy czas nadchodzi że muszę chodzić do pracy czy być wśród ludzi to dla mnie wielkie wyzwanie. Nie potrafię rozmawiać… Ktoś u mnie w rodzinie choruje na bordeline. Od dzicka ciągłe traumy, z dnia na dzień jest gorzej. Zostały zmienione leki nie wiem czy to kryzys czy leki to powodują. Czy znjadę typowego psychiatrę z dziedziny Bordeline i pscychoterapeutę typowo dla terapii z bordeline. Mieszkamy pod Wrocławiem. Co mogę… Dzień dobry, Byłam ma 1 wizycie u psychiatry-prywatnie. Przepisał mi setaloft i sympranol. Czy jeśli odwołam kolejną wizytę (nie chcę już tam więcej przychodzić, uważam,że przepisanie takich leków jest niekonieczne) będzie to miało jakiś skutek ? Tzn czy mogę tak zwyczajnie odwołać wizytę i nie przyjść,… Witam! Jestem razem z moim mezem 15 lat po slubie, 3 dzieci. Nigdy nie bylo prosto, delikatnie mowiac. Maz dopiero teraz otwiera sie na mozliwosc pojscia do terapeuty, a my jestesmy od krok od rozwodu. Przeczytalam tysiace stron szukajac wytlumaczenia jego symptomow, i zawsze wszystko prowadzi do borderline.… Zdiagnozowano u mnie Borderline w wieku 16, wytłumaczyli mi ogólnie o co chodzi, dzięki czemu mogłam pracować nad moim charakterem. Panuje już bardziej nad swoimi emocjami, a nie one nade mną. Zrezygnowałam jednak z pomocy od NFZ bo miałam wrażenie, że sami nie mają do końca pojęcia co robią, dawali… Szanowni Państwo, kilka miesięcy temu zakończył się mój kilkuletni burzliwy związek. Trafiłam do psychoterapeuty, diagnoza - borderline. Teraz już wiem czemu relacja tak wyglądała, była ona dla wykańczająca, moje zachowania były nieuzasadnione. Czy dla dobra psychicznego byłego partnera powinnam poinformować… Szukam pomocy. Jestem już zmęczona. Targa mną na wszystkie strony i dzieje się ze mną wszysto co można by określić piekłem i niebem. Nie chcę podważać opinii psychiatry (nerwica) I psychoterapeutki (osobowość chistrionicznea) 11 godzin psychoterapii bez skutku i sensu 5 wizyt u psychiatry bez pozytywnych… Mój mąż ma to zaburzenie. Twierdzi, że już jest ,, wyleczony,, po miesiącach brania leków. Wczoraj wróciliśmy do początku, awantura....on musi mnie poniżać i mieć całkowitą kontrolę nad moim życiem. Podsłuch, śledzenie w telefonie, przeglądanie go. Nie wiem jak dalej z nim żyć. Ciagle boje się, że najwazniejsze dla mnie osoby mnie opuszcza przez to jak się zachowuje. Przez moje kłótnie, które zdążają mi sie dość często, coraz bardziej sie oddalamy. Ponad półtorej roku straciłam przez to chłopaka. Teraz ciągle się z nim przyjaźnie ale chciałabym to naprawic jednak moje zmiany… Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 18 pytań dotyczących usługi: borderline Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej. Szczególnie znamienne doświadczenia może przynieść nam związek z osobą z dyssocjalnym zaburzeniem osobowości. Dyssocjalne zaburzenie osobowości odznacza się ogromną dysproporcją pomiędzy zachowaniem człowieka a obowiązującymi normami społecznymi. Utrzymywanie satysfakcjonującego związku z taką osobą jest więc niemożliwe. Bycie w związku, to nieustanna praca nad podtrzymaniem jego płomienia. Wymaga także ciągłego zaangażowania, a także dbania o dobro drugiej połówki. Życie było już świadkiem niejednego rozpadu relacji, którego nikt nie przypuszczał. Zazwyczaj sprawcą była ona, rutyna, zabijając powoli wszystko to, co było w tych parach najlepsze. Istnieją jednak też inne komplikacje, z którymi mierzą się niektórzy w związkach. Co robić w momencie, gdy okaże się, że nasz partner zmaga się z zaburzeniem osobowości ,,z pogranicza’’, czy borderline potrafi kochać? Jeśli jesteś ciekaw, zapraszamy do borderline potrafi kochać?Borderline według niektórych, jest to choroba psychiczna. Nic bardziej mylnego! Inna nazwa tego schorzenia to wspomniana już wcześniej ,,osobowość z pogranicza’’ i nie jest niczym innym, niż zaburzeniem osobowości właśnie. Zazwyczaj swoje podłoże, ma w rażących zaniedbaniach przez opiekunów, w okresie małoletnim. Często osoby te, w dzieciństwie, były ofiarami przemocy fizycznej a niekiedy też, były molestowane seksualnie. To z czym borykają się dorośli pacjenci ze stwierdzonym zaburzeniem borderline, to między innymi brak umiejętności radzenia sobie, z trudnymi doświadczeniami codzienności. Co jest jednak najbardziej typowe, dla osób z osobowością borderline? To silna potrzeba bliskiej relacji i jednoczesna obawa o jej utratę. Pytanie brzmi w takim razie, czy borderline potrafi kochać? Jak najbardziej. Ma jednak tendencje do niestabilnych relacji, którym towarzyszą często skrajne emocje od mocnego idealizowania partnera aż po dewaluowanie go. Jednakże, gdy uczęszcza na terapię oraz przyjmuje odpowiednie leki, które ten proces wspierają, jest szczerze oddanym partnerem, a jego uczucia i zdolność kochania są znacznie intensywniejsze niż u ,,zdrowych” z osobą borderline – czy jest możliwy? Co jeszcze można powiedzieć, na temat związku z osobą borderline? Nie jest to na pewno proste zagadnienie i bardzo dużo zależy od woli walki wykazywanej w tym kierunku, przez naszego partnera z borderline. Decydując się na wejście w związek z osobą chwiejną emocjonalnie gdzie wybuchy gniewu i wahania nastrojów są chlebem powszednim, powinien uruchomić się w nas sygnał ostrzegawczy. Warto wtedy porozmawiać z naszym partnerem o jego emocjach, a także zapytać się właśnie, czy nie jest już uczestnikiem jakiejś terapii, która ma na celu, ułatwić funkcjonowanie w codziennym życiu. Związek z osobą borderline może być dla nas bolesny, a także wymagać dużej cierpliwości. Zastanawiając się zatem nad kwestią odpowiedzi na wątpliwość borderline a związek, czy warto się angażować? Naszym zdaniem jest to kwestia indywidualna, która uzależniona jest od kondycji naszej psychiki oraz uczuć, którymi darzymy osobę z tym zaburzeniem. Sprawdź sławne i znane osoby z borderlinePartner osoby z borderline, czyli borderline a zdrady Związek z osobą chwiejną emocjonalnie, jak zostało już wcześniej wspomniane, wymaga od nas dużej cierpliwości oraz odwagi. Często poszukiwanym wątkiem na wielu stronach internetowych, jest kwestia, jak wygląda związek z mężczyzną borderline. No właśnie, jak? Przede wszystkim wbrew obiegowej opinii, jest to zaburzenie, które występuje u nich tak często jak u kobiet. Decydując się na związek z mężczyzną borderline, trzeba liczyć się z tym, że jego zachowania mogą wydawać się antyspołeczne, niekiedy także towarzyszyć im mogą napady paniki. Związek z mężczyzną borderline, to także ryzyko występowania u niego skłonności do uzależnień od różnego typu używek. Co na temat kwestii – borderline a zdrady? Osoby cierpiące na to zaburzenie, mają skłonności do wywoływania bezpodstawnych awantur, które niekiedy kończą się właśnie w ten sposób. Często jednak zdrady te, są wynikiem impulsywnych zachowań, a także dzieją się pod wpływem upojenia alkoholowego. Pamiętaj, że w takim związku zdarzają się także cudowne zrywa kontakt – na to trzeba uważać! Czy borderline zrywa kontakt? Jest to pytanie, które pojawia się na wielu forach internetowych, które poświęcone są zagadnieniom zdrowia psychicznego. Wątek, często tam również poruszany to – borderline a związek, czy warto wchodzić w relację z taką osobą? To o czym powinno się pamiętać to na pewno fakt, że takie osoby potrafią kochać mocno i intensywnie, chociaż temu uczuciu często towarzyszą inne mocne emocje, które potrafią mocno wpływać na przebieg relacji. Wchodząc zatem w związek z osobą chwiejną emocjonalnie, wykazujemy się dużą odwagą oraz…miłością do tej osoby. Wracając jednak do zagadnienia, czy borderline zrywa kontakt, znaleźliśmy na ten temat trochę informacji. Niestety, czasami się to zdarza. Wynika to z faktu, że osoby z osobowością z pogranicza, mają duże skłonności do bezpodstawnego obrażania się, a także do zrywania w związku z tym kontaktów. Borderline a związek, czy to w ogóle ma sens? Okazuje się, że tak. Podejrzewając, że nasz partner może zmagać się z osobowością tego typu, trzeba przeprowadzić z nim szczerą i empatyczną rozmowę, sugerując mu skorzystanie z pomocy oferowanej przez specjalistów. Partner z ,,nieleczonym’’ borderline a zdrady, to niestety zjawisko dość często występujące. Mówi się, że borderline to osobowość naszych czasów. Że większość z nas wykazuje cechy charakterystyczne dla tego zaburzenia. Istnieje więc spora szansa, że nasz partner lub my sami możemy zmagać się z tym problemem. Jak do tego podejdziemy? Zależy od nas BurnejnikowaZ medycyną związana od ponad 15 lat. Przez ten okres odbyłam wiele staży w instytutach medycznych, gdzie mogłam pogłębić moją wiedzę oraz zdobyć praktykę. I choć wiele czynników może powodować lęk o przyszłość, życie z osobą chorującą psychicznie każe skupiać się na bieżących wydarzeniach, uczy reagowania w teraźniejszości. Pamiętajmy, że aby wspierać, trzeba samemu mieć wsparcie. Czyli umieć prosić o pomoc i ją przyjmować.

Każdy z nas ma w sobie wszystko, tj. aspekty neurotyczne, psychotyczne, a nawet borderline. Bywamy podejrzliwi, niezdecydowani. Natomiast kliniczne objawy borderline (niestabilne emocje, brak kontroli impulsów) zdają się występować w natężeniu u wszystkich zakochanych, przynajmniej przez kilka pierwszych tygodni, miesięcy. Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś ma konstrukcję tak usztywnioną, że korzysta tylko z jednego mechanizmu. Wielu terapeutów twierdzi, że osobowość borderline to dominująca osobowość naszych czasów. Zaburzenie to dotyka od 1,1% do 2,5% ogólnej populacji osób dorosłych, z czego zwykle około 70% to kobiety. Czym jest zaburzenie osobowości borderline? Podręcznikowa definicja mówi, że osobowość borderline to osobowość lokująca się na pograniczu nerwicy i psychozy. Taka osoba żyje na granicy. Co to znaczy? Przede wszystkim taka osoba zachowuje kontakt z rzeczywistością, ale jej nie rozumie. Trudno jej zrozumieć własne emocje, trudno jej zrozumieć drugą osobę i to co się dzieje w relacji między dwojgiem ludzi. Osobowość borderline zalicza się do zaburzeń osobowości, czyli osobowości niepoprawnie ukształtowanej. Z zaburzeniem osobowości mamy do czynienia wówczas, kiedy osobowość zamiast uformować się jako konstelacja wielu różnych cech, rozwija się w jednym kierunku. Cecha dominująca, bardzo rozbudowana, stale przejawia się w życiu, w różnych jego sferach, we wszystkich relacjach i podejmowanych rolach. Cechą dominującą dla osobowości borderline jest przede wszystkim niestabilność oraz impulsywność, która określa ich zachowania, emocje, obraz siebie oraz zakłóca relacje z innymi ludźmi. Więcej na temat tego, jak rozpoznać osobowość borderline pisaliśmy tutaj a także pojawił się wpis na temat osobowości borderline w męskim wydaniu tutaj. Zachęcam do lektury. Osobowość borderline a związki Podstawowy problem osób z osobowością borderline ujawnia się w relacjach z ludźmi. Te osoby zmagają się ze sprzecznymi lękami: przed całkowitym pochłonięciem przez drugą osobę oraz przed całkowitym odrzuceniem. Każdy z nas to przeżywa, ale znajdujemy jakiś optymalną równowagę w relacjach, które tworzymy. Osoba z borderline tego nie rozumie i zachowuje się ekstremalnie. Gdy się do kogoś zbliży, to chce się z nim całkowicie złączyć. A wtedy budzi się w niej ogromny lęk przed pochłonięciem, więc się oddala. A gdy się już wycofa lub druga osoba się oddali, to czuje się porzucona. I tak w kółko… Relacje między ludźmi są dla nich źródłem lęku, ponieważ będąc z drugą osobą rozpoznajemy w sobie nieprzyjemne rzeczy, np. agresję, a tych rzeczy osoba z borderline nie chce w sobie widzieć. Złe rzeczy woli widzieć w drugiej osobie. Odpowiedzialność za swoje emocje przerzuca na innych. Wchodzą w relacje, które nie dają poczucia bezpieczeństwa, co potwierdza ich przekonanie o sobie – „nie zasługuję na miłość”. Kiedy związki się rozpadają, podejmują liczne wysiłki, które mają zapobiec odrzuceniu, np. proszą, obiecują lub grożą. Pojawia się tutaj mechanizm „acting out”. Zamiast bólu psychicznego wolą poczuć ból fizyczny, dlatego mogą się samookaleczać lub prowokować innych do wyładowania fizycznego na nich. Jak kocha osoba z borderline? Osoby z borderline na przemian idealizują i dewaluują drugą osobę oraz świat, w którym żyją. Działa tu mechanizm rozszczepienia. Jednego dnia mogą mówić: „Jesteś najlepszym mężczyzną jakiego spotkałam na swojej drodze”, a drugiego: „Jesteś beznadziejny, koniec z nami”. W tym samym czasie mogą mówić: „przytul mnie” i „odejdź”, „kocham cię” i „nienawidzę cię”. Może to trwać przez wiele miesięcy. Niekiedy taki związek może utrzymywać się latami. Jednak co kilka miesięcy może dochodzić w nim do rozstania i ponownego szybkiego powrotu, pełnego namiętności i pasji. Osoba będąca w takim związku nigdy nie wie, co ją czeka. Dlatego też, przynajmniej na początku relacji, może to być bardzo pociągające, atrakcyjne. Osoba z borderline często ogranicza swoje związki do fazy zalotów, w której pokazujemy się lepsi niż jesteśmy, tzn. barwni, bardziej interesujący, ciekawsi. Zakochuje się, zlewa z partnerem, idealizuje go. Ale przy pierwszych napotkanych kłopotach wycofuje się, dlatego trudno liczyć na taką osobę. Często mówi się o charakterystycznym zestawie: kobieta borderline i mężczyzna narcystyczny. Ona się zbliża i oddala, a on musi ją nieustannie zdobywać, co jest dla niego niezwykle fascynujące i staje się wyzwaniem. Relacja z osobą borderline na dłuższą metę jest wyczerpująca. Dlatego warto poszukać dla siebie wsparcia w postaci psychologa/psychoterapeuty, aby lepiej zrozumieć tę drugą osobę i lepiej radzić sobie z zachowaniami, które przejawia. A także nauczyć się podejmować decyzje, kierując się własnymi potrzebami. Specjalizuje się w terapii zaburzeń nastroju, zaburzeń lękowych i zaburzeń osobowości. Wspiera klientów w procesie dążenia do równowagi psychofizycznej, polegającym na rozumieniu swoich emocji i potrzeb, umiejętności dbania o siebie oraz godzenia życia prywatnego z rozwojem zawodowym. Czytaj więcej…

Szczęśliwy związek oparty na wzajemnym szacunku i zaufaniu to marzenie wielu osób. Z trudnościami w budowaniu relacji może zmagać się każdy, jednak osoby cierpiące na zaburzenia osobowości spotykają na tej niełatwej drodze o wiele więcej przeszkód. Borderline to poważna dysfunkcja, która wnosi w życie chaos i uzależnia od Gdy znajomy na moją diagnozę zareagował słowami „ale super, zawsze chciałem to mieć” dotarło do mnie, jak beznadziejny jest poziom wiedzy na temat pogranicznego zaburzenia osobowości. Trzeba to jak najszybciej zmienić, bo jedna na dziesięć zdiagnozowanych osób umiera śmiercią samobójczą, niewiedząc nawet co to borderline. Niewiele jest zaburzeń psychicznych owianych taką tajemnicą, mitem, obciążonych uprzedzeniami i bogactwem stereotypów jak borderline. Bać się czy zazdrościć? Leczyć czy dać sobie spokój? Borderline – co to? Osobowość borderline a mędrcy z internetu „Sześć subtelnych wrót do piekła borderline”, głosi tytuł wideo przygotowanego przez coś, co można chyba nazwać jednoosobową organizacją An Ear For Men wspierającą mężczyzn w byciu męskimi. Paul, który nie podaje nazwiska i jest autorem materiałów takich, jak ten powyższy, to jeden z tych internetowych mędrców, którego monologi można by pewnie litościwie zignorować, gdyby nie fakt, że to właśnie jego twarz i jego głos wyskakuje na mój monitor po kilku minutach poszukiwania informacji na temat zaburzenia osobowości borderline i relacji międzyludzkich. – Życie z osobą z borderline jest koszmarem – mówi do mnie Paul. – Dobrze więc wiedzieć, jak rozpoznać osobę z BPD (z ang. borderline personality disorder – zaburzenie osobowości borderline), by móc uniknąć nawiązania z nią relacji, zanim z twojego życia zostanie tylko popiół – dodaje. Słucham go i zastanawiam się, jak wyglądałoby moje życie, gdyby takie „lekcje” były popularniejsze, gdyby ludzie faktycznie potrafili z odległości kilometra rozpoznać BPD, by móc jak najszybciej uciec. Zastanawiam się, bo mając chorobę borderline, wiem, że zaburzenie osobowości to nie życiowy wybór. Wiem też, że wiele osób, które znam, dużo oddałoby za złote rady Paula, bo „osobowość borderline” to partner trudny, manipulujący, to osoba, z którą relacja z niebiańskiej sielanki w ciągu kilku godzin potrafi się zamienić w piekielną karuzelę. Choroba borderline zostawia za sobą tylko zgliszcza. Uważam, że ludzie z borderline powinni nosić opaski na rękach jak cukrzycy, tylko w ich przypadku – żeby móc jak najdalej od nich spieprzać – usłyszałam kiedyś. Pech chce, że na materiał o borderline trafiam w momencie, w którym kolejny internetowy portal rusza z akcją demitologizującą depresję. Nie mam wątpliwości, że to potrzebne i że na przestrzeni paru ostatnich lat podobne przedsięwzięcia dużo zmieniły, nauczyły, poprawiły świadomość chorych i ich otoczenia. Coraz bardziej niecierpliwie jednak czekam na moment, w którym media w równym stopniu zainteresują się również innymi zaburzeniami. Życie z osobą z borderline jest koszmarem – mówi do mnie Paul. / fot. valelopardo / Pixabay Cierpienie jako epitet, stygmatyzacja osób z borderline Póki co, mimo podejmowanych międzynarodowych akcji (jak ustanawianie miesięcy i tygodni borderline), media, filmy, seriale i książki potęgują narrację strachu. Chcemy pokazać zło wcielone, ale psychopaci są zbyt ograni? Dajmy bohaterowi borderline. Osiągnęliśmy wręcz etap, w którym borderline to synonim zła, w którym diagnozujemy innych jako „borderline” tylko dlatego, że są trudni w relacji. Z kolei w środowisku psychiatrycznym pacjenci z borderline są przedstawiani jako ci, którzy rozbijają grupy terapeutyczne, trudni w psychoterapii indywidualnej, która nie tylko skazana jest na niepowodzenie, ale też może zniszczyć samego terapeutę. Na skierowaniu napiszę pani tylko, że zaburzenie osobowości, bo z borderline nikt pani nie przyjmie – usłyszałam raz w gabinecie psychiatry. Nic dziwnego, że ludzie z tym zaburzeniem swoją diagnozę często traktują jak wyrok… W pracy Dominica Markhama z South Warwickshire Primary Care Trust and University of Birmingham na temat społecznego odrzucenia osób z diagnozą borderline i jego szkodliwości czytamy, że pacjenci diagnozowani jako schizofrenicy bądź osoby z zaburzeniem dwubiegunowym są przez personel medyczny traktowani jako „mniej niebezpieczni” niż ci z BPD. „Trudność w uzyskaniu pomocy medycznej, negatywne nastawienie społeczeństwa, brak wsparcia ze strony rodzin i bliskich osób, są w czołówce czynników prowadzących do kryzysu osób z diagnozą BPD”, alarmowało w zeszłym roku Mental Welfare Commision For Scotland (szkockie towarzystwo opieki psychiatrycznej). „Szacuje się, że około 1 na 100 osób cierpi na BPD”, czytamy w ich raporcie. Po przebadaniu i rozmowach z dziesiątkami pacjentów komisja zauważyła, że „osoby te doświadczyły innego traktowania w kryzysie niż pacjenci z innymi problemami psychicznymi, przy czym odmienne traktowanie nie zawsze było pomocne”. I wreszcie: „stygmatyzacja BPD jest rzeczywistością każdej osoby z tym zaburzeniem, a jej efekty potrafią być dramatyczne (…) pacjenci raportowali o traktowaniu z mniejszą sympatią i zrozumieniem niż osoby z innymi zaburzeniami”. Raport mówi też o problemach, z jakimi zmagają się rodziny próbujące pomóc swoim bliskim cierpiącym na borderline – zarówno ze względu na specyfikę samego zaburzenia, jak i przez wzgląd na trudność w uzyskaniu potrzebnych do tej opieki informacji. Zobacz też: Osobowość borderline a związki – odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania! Borderline, „modne” zaburzenie, które może prowadzić do śmierci Stygmatyzowanie prowadzi do trudności w uzyskaniu odpowiedniego leczenia, w ograniczeniu wiedzy bliskich osoby dotkniętej tym problemem, słowem – jest to błędne i pędzące koło, które będzie łamać ludzkie życia dopóty, dopóki ktoś nie wsadzi kija między szprychy. – Nie jest to problem wyłącznie Polski, ale obecny na całym świecie, gdzie wiedza na temat zaburzeń osobowości wciąż jest niewystarczająca – mówi Vivian Fiszer, psycholog, wiceprezes Fundacji Wrażliwi Na Rzecz Borderline i Osób Wrażliwych, terapeutka DBT, której blog „ jest obecnie najrzetelniejszym i niemal jedynym źródłem kompleksowej wiedzy na temat zaburzenia borderline. Zaburzenia osobowości mogą dotyczyć nawet 12 proc. osób w ogólnej populacji, czyli problem dotyczy więcej osób, niż depresja i zaburzenia lękowe, na które cierpi około 6 proc., a nawet cukrzyca typu 1 czy choroby układu krążenia – po 3 proc. w EU (Volkert, 2018). Niestety wciąż jest to problem bagatelizowany. Nie wpisany przez WHO do Global Burden of Disease, czyli badań nad globalnym obciążeniem chorobami – dodaje. Nic więc dziwnego, że media również problem bagatelizują. – Jedyne zaburzenie osobowości, o którym się mówi, czasami, o zgrozo, dodając, że jest na nie moda [sic!], to borderline – opowiada Vivian Fiszer. – Mimo że nawet nie jest najbardziej popularne, choć na pewno najbardziej zagrażające życiu. Natomiast nie mówi się rzetelnie o sprawdzonych naukowo faktach, tylko zwykle powiela się mity, które nie mają nic wspólnego z obecną wiedzą naukową – dodaje. Stąd właśnie pogłębianie stygmatyzacji. Bo ludzie mówią o tym, co im się wydaje, albo o tym, czego nauczyli się 30 lat temu, zamiast mówić o tym, co aktualnie wiemy chociażby z badań nad mózgiem czy nowoczesnych ośrodków, które na badania przeznaczają ogromne pieniądze, zamiast wysnuwać wnioski na podstawie pojedynczych przypadków. Co to jest borderline Kiedy wpiszemy w Google „borderline – co to jest”, pierwsza pojawi się Wikipedia z taką informacją: „Osobowość chwiejna emocjonalnie podtypu granicznego (ang. borderline personality disorder, BPD), in. pograniczne zaburzenie osobowości, osobowość „borderline” – zaburzenie osobowości charakteryzujące się wahaniami nastroju, napadami intensywnego gniewu, niestabilnym obrazem siebie, niestabilnymi i naznaczonymi silnymi emocjami związkami interpersonalnymi, silnym lękiem przed odrzuceniem i gorączkowymi wysiłkami mającymi na celu uniknięcie odrzucenia, działaniami autoagresywnymi oraz chronicznym uczuciem pustki (braku sensu w życiu)”. Dla osób z otoczenia borderline oznacza to człowieka nieprzewidywalnego w reakcjach, z „emocjami na wierzchu”, którego zabiegi podejmowane ze strachu przed odrzuceniem przypominają często manipulację. Albo po prostu kogoś, komu często zmienia się nastrój. Stąd często „diagnoza” osobowość borderline niemająca nic wspólnego z rzeczywistością. – Diagnoza jest trudna i jedyna rzetelna, uznana przez naukowców i stosowana na całym świecie, polega na zrobieniu wywiadu diagnostycznego SCID 2. Na pewno nie można zrobić jej „na oko” – mówi Vivian Fiszer. – Jest wiele zaburzeń osobowości i każde z nich powoduje problemy w emocjach, relacjach, stąd trzeba się uważnie temu przyjrzeć, żeby móc stwierdzić, czy to objawy borderline czy może coś innego, a może borderline plus coś jeszcze, ponieważ zwykle osoby z borderline cierpią na wiele zaburzeń równolegle – dodaje. Sama nazwa „borderline” wywodzi się ze starego podziału chorób psychicznych na „nerwice” i „psychozy”, czyli – ujmując rzecz najogólniej – na zaburzenia „lżejsze”, w których chory nie traci kontaktu z rzeczywistością i zaburzenia psychotyczne, ciężkie (jak schizofrenia). Jeden z problemów, z którym do psychiatrów zgłaszali się pacjenci, nie pasował w pełni do żadnej z tych szufladek. Był na ich granicy, co to jest borderline. Dziś, ponieważ od tamtego czasu w nauce o ludzkiej psychice zmieniło się mnóstwo, coraz częściej proponuje się zamienić skrót BPD na EUPD (Emotionally Unstable Personality Disorder), co może być pierwszym krokiem do destygmatyzacji zaburzenia. Czy borderline da się leczyć Jak wygląda leczenie borderline? O BPD/EUPD często mówi się również, że jest nieuleczalne. Stąd czasem niechęć psychoterapeutów do przyjmowania pacjentów z borderline. Na szczęście nie wszystkich. – Każda osoba, która prowadzi szkolenia z terapii dialektyczno-behawioralnej czy szerzej – terapii poznawczo behawioralnych trzeciej fali – powinna to destygmatyzować, ponieważ DBT została stworzona dla osób z zaburzeniem z pogranicza, a więc my nie tylko się nie boimy tych pacjentów, my ich lubimy! – z uśmiechem dodaje moja rozmówczyni. – Natomiast opinie dotyczące nieuleczalności zaburzenia nie miały poparcia w faktach, ale były ocenami powtarzanymi od specjalisty do specjalisty. Tymczasem dziś wiemy więcej, na przykład z tzw. badań podłużnych (czyli badań grup pacjentów borderline), śledzących ich losy przez wiele lat i sprawdzających sytuację po 2, 5, 8, a nawet 20 latach. A także badań, w których porównywano grupy pacjentów borderline, gdzie jedni dostawali leczenie jak zwykle (TAU – treatment as usual), a druga grupa dostawała np. DBT (terapię dialektyczno-behawioralną). Ile trwa leczenie borderline?Z tych badań wynika, że objawy borderline bledną z wiekiem, istnieją skuteczne terapie, np. DBT, i ogólnie terapia przyspiesza wyjście z tego problemu, są nawet sytuacje, gdzie osoby wychodzą z nich błyskawicznie – wylicza Fiszer. – W badaniach Zanarini z 2003 roku, gdzie badano borderline z najcięższymi objawami, hospitalizowanych pacjentów badano co 2 lata. Po pierwszym badaniu w remisji było proc., po 4 latach 49,4 proc., po 6 latach 68,6 proc., a po zakończeniu badania 73,5 proc. Borderline to przede wszystkim cierpienie osoby zaburzonej. / fot. wokandapix / Pixabay „Bordera” wyjście z szafy Borderline to przede wszystkim cierpienie osoby zaburzonej. Cierpienie zżerającej od środka pustki, niedopasowania, czucia za bardzo, cierpienie, które krzywdzi bliskich i prowadzi do samookaleczeń. Przyznanie się do problemu, z jakim się boryka, często wiąże się ze wstydem i ze strachem. Istnieje duża szansa, że od tej pory wszystko, co zrobisz i co powiesz, zostanie najpierw przepuszczone przez „filtr borderline”. Że ludzie nie będą ci wierzyć, bo osobowość borderline to kłamstwo i manipulacja, że nie będą ci współczuć, bo sami przez ciebie cierpią. Tymczasem borderline to nie wymówka, ale wytłumaczenie i im więcej będziemy mówić o tym, czym BPD jest tak naprawdę, tym większa szansa na zmiany. Warto się więc „wyoutować”. Moja rozmówczyni przyznaje, że to może być kolejny krok do zmiany rzeczywistości wokół siebie. Zdecydowanie „coming out” jest bardzo dobrym pomysłem, ponieważ filmy pokazują najbardziej skrajne przypadki, tak samo opisy w internecie często pochodzą od osób, które same diagnozują siebie albo swojego partnera – mówi Vivian Fiszer. Borderline, narcyzm i inne zaburzenia osobowości – Jeszcze raz podkreślę: są inne zaburzenia osobowości, które również bardzo utrudniają relacje i zrzucanie każdego problemu na to jedno zaburzenie wynika wyłącznie z tego, że nazwa jest najbardziej znana. Choćby narcystyczne czy histrioniczne i anstypołeczne zaburzenie osobowości mogłoby spowodować nawet większe problemy w relacji, mimo to o nich się nie słyszy – mówi Vivian Fiszer. Przy tym te wyżej wymienione są dużo trudniejsze do leczenia, ponieważ osoby nimi dotknięte niekoniecznie pójdą na terapię. A właśnie osoba z borderline – i znowu nie mówię tego, co mi się wydaje, tylko powtarzam za badaniami i naukowcami – pragnie zmiany, stąd tak wiele z nich szuka pomocy. Oczywiście, znowu możliwe są połączenia wyżej wymienionych i też nie chodzi o szukanie kolejnych winnych. Mówię tylko, że pokazywanie palcem że każda „zła osoba” to borderline, jest ogromnym uproszczeniem – mówi dalej psycholożka. – Chciałabym też podkreślić, że każdy z tych problemów zawsze wynika z ogromnych krzywd, których taka osoba doznała w dzieciństwie i z każdego z tych problemów da się wyjść, jeśli szuka się pomocy. Stąd, gdyby osoby z borderline, których jest sporo, bo 1-3 proc. populacji, mówiły o tym, to zobaczylibyśmy, jak wiele ich jest wśród nas i że większość z nich to na pierwszy rzut oka zupełnie zwykli ludzie, bo ogromu ich cierpienia nie widać, bo cierpią rozdzierająco wewnątrz. Nie wiemy, że kiedy biorą urlop na żądanie, to dlatego, że walczą z rozdzierającą pustką, a kiedy odwołują spotkanie, to dlatego, że paraliżuje je poczucie bezwartościowości czy wstydu – dodaje. Przeczytaj też: Wysoka wrażliwość – przekleństwo czy dar? Jak żyć z osobą z borderline – stereotypowe poradniki a rzeczywistość Szukając odpowiedzi na nurtujące mnie pytania „jak żyć z borderline?” oraz „jak pomóc osobie z borderline?”, na półce w jednej z księgarń znalazłam książkę-poradnik dla osób żyjących z ludźmi z diagnozą borderline. Kolejne strony prezentowały kolejne scenariusze na to, jak rozmawiać z osobą bordeline, które na pewno napisane były w dobrej wierze, coś mnie jednak odrzuciło. Pomyślałam, że nie potrzebuję, by moi bliscy reagowali na mnie wyuczonymi mechanizmami, ale by spróbowali zrozumieć, skąd moje zachowanie się bierze, a wtedy naturalne reakcje przyjdą same. Poradnik jednak nie miał z tym nic wspólnego. Jego komunikatem było: „żyjesz z BPD – broń się”. Tymczasem Vivian Fiszer na pytania „co poradzić osobie żyjącej w związku z borderline?” i „jak postępować z osobą chorą na borderline?” odpowiada krótko: – Nie chciałabym generalizować, że jak ktoś żyje w związku z BPD, to od razu musi coś tam. Osób z różnymi zaburzeniami osobowości jest w populacji około 12 proc., więc naprawdę sporo, z zaburzeniem psychicznym zdiagnozowanym 38 proc. Może się więc zdarzyć, że ktoś nam bliski zachoruje na coś, i niezależnie od tego, czy będzie to borderline czy depresja, może to być dla nas trudne przeżycie, zupełnie tak samo, jak trudnym przeżyciem byłaby dla nas choroba nowotworowa, cukrzyca i tak dalej. Jeśli czujemy, że nas to bardzo obciąża i nasze zasoby w postaci przyjaciół, rodziny, znajomych okazują się niewystarczające, zdecydowanie polecam spotkanie z psychologiem, który ma rozeznanie w temacie, on poleci adekwatne książki w zależności od potrzeby. Borderline zmienia w koszmar życie zarówno osoby zaburzonej, jak i jej bliskich. Dziś wiemy, że leczenie borderline jest potrzebne i możliwe. I może faktycznie warto umieć rozpoznać pograniczne zaburzenie osobowości, nie po to jednak, by od niego uciekać, ale by taką osobę jak najszybciej wysłać po pomoc. Pamiętając o własnych granicach, dobru i ograniczeniach, warto też wiedzieć, że zaburzenia osobowości nikt sobie nie wybiera, że stoi za nim ogromne cierpienie zasługujące na współczucie. I nie chodzi o to, by tłumaczyć zło wyrządzane przez osoby dotknięte borderline, bo chorzy muszą szukać pomocy, leczyć się i nie krzywdzić innych. Ale by to było możliwe i by móc uniknąć krzywd po jednej i drugiej stronie, trzeba zwiększać świadomość. Nie przez zastraszanie, ale przez próbę zrozumienia. Tak jak w przypadku każdego innego problemu psychicznego. O ekspertce Vivian Fiszer – psycholożka, wice-prezeska Fundacji Wrażliwi na rzecz Borderline i osób Wrażliwych, prowadzi psychoterapię indywidualną i grupową. Pracuje wyłącznie z osobami, które cierpią z powodu zaburzeń osobowości. Dla pacjentów (i terapeutów) stworzyła bloga popularyzującego podejścia 3 Fali CBT: Kaśka Paluch Znani ludzie z borderline Znani ludzie też chorują na borderline. Jak podaje portal wielu celebrytów przejawia symptomy BPD/EUPD. Angelina Jolie, Doug Ferrari, Britney Spears, Lindsay Lohan – to z pewnością nie nie wszyscy znani ludzie z borderline. Więcej przykładów znanych z borderline znajdziemy w filmach. Bohaterki, które zmagają się z chorobą to: Lexi z serialu „Modern Love”, Maria Elena z „Vicky, Christina, Barcelona”, Tiffany Maxwell z „Poradnika pozytywnego myślenia” czy Clementine Kruczynski z „Zakochanego bez pamięci”. W Polsce znani ludzie niechętnie przyznają się do swoich problemów ze zdrowiem psychicznym. Cennym wyjątkiem jest Janina Bąk. W wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” blogerka i autorka książek wyznała: „Gdy miałam 18 lat, zaczęłam płakać i nie przestałam przez kolejne dwa lata”. Również Julia Wróblewska wykazała się odwagą. Aktorka znana z filmu „Tylko mnie kochaj” za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała fanów o tym, że zmaga się z chorobą. „Cierpię na zaburzenie osobowości chwiejnej emocjonalnie typu granicznego (Borderline – – czytamy na Instagramie. Czytaj: Ma za sobą dzieciństwo z narcystyczną matką i małżeństwo z narcyzem. Dziś mówi kobietom: Uciekaj!
Czy twój partner ma zaburzenia borderline? Odpowiedz na 18 pytań i zastanów się, czy chcesz ratować związek. Lubisz to? „Człowiek zaangażowany w relację z osobą, który cierpi na BPD (zaburzenie osobowości borderline) często nie zdaje sobie sprawy, że w jego związku dochodzi do przemocy psychicznej”, twierdzi Beverly Engel

Aktualne szkolenia (zaburzenia osobowości, borderline, podejścia behawioralne, trening umiejętności; dla profesjonalistów, psychologów, lekarzy oraz studentów) Było sporo kontrowersji związanych z tym artykułem. To prawda, ciężko ustrzec się przed generalizacjami, czy uproszczeniami pisząc na taki temat. Mimo to, po przemyśleniach i naradach postanowiłam go zostawić. Ludzie nadal będą szukać informacji w internecie -to wręcz najbardziej popularny nasz artykuł! Dlatego myślę, że to ważne, by znaleźli inne spojrzenie na ten temat, oparte na nauce. Artykuł wydłużyłam i poprawiłam, żeby wyjść poza skrótowy opis, a wyjaśnić zarówno partnerom, jak i samym osobom dotkniętym borderline pewne zachowania. Skąd się biorą i jakie możliwe są rozwiązania. Ponieważ nie ma zbyt wiele konkretnych badań na temat związków osób z zaburzeniem z pogranicza (prócz statystyk), opieram się na literaturze oraz doświadczeniu swoim i innych klinicystów, którzy pracują z tymi osobami. Toksyczne Związki? Toksyczny Internet W internecie istnieją różne mniej i bardziej mroczne miejsca tworzone przez osoby, które NIE specjalizują się w zaburzeniach osobowości. Psychologia jest bardzo szeroką dziedziną, nawet psychologia samych zaburzeń psychicznych jest nauką przepastną. Zajmuję się zaburzeniami osobowości codziennie, to moja specjalizacja i moja pasja. Mimo to, nawet, kiedy piszę o tym co znam zawsze staram się znaleźć źródła. Każdy artykuł, który piszę poprzedzam sprawdzaniem literatury i czytaniem badań. Wiele czasu poświęcam na pisanie, sprawdzanie, jak widzicie wracam do nich i poprawiam błędy, niedociągnięcia. Czasami czytelnicy coś mi podpowiedzą – dziękuję 🙂 Nie ufaj wszystkiemu co czytasz Proszę nie ufajcie wszystkiemu w internecie. Zanim się załamiecie, albo ocenicie kogoś srogo na podstawie tego czego się dowiecie, sprawdźcie, czy osoba, która napisała/nagrała daną rzecz faktycznie opierała się na faktach i czy były to fakty (np. badania) wysokiej jakości. W tych mrocznych miejscach pisze się o toksyczności osób z borderline nie biorąc pod uwagę wielu innych czynników. Na przykład, czy osoba ma inne zaburzenia, czy korzysta z terapii, pracuje nad sobą. Autorzy generalizują mówiąc, że wszystkie te osoby są toksyczne. Chciałabym przypomnieć, że mówimy o LUDZIACH. W dodatku takich, którzy zwykle mają za sobą piekło, a ich codzienność też jest bardzo trudna (stąd ich zachowania). Nie będę się zgadzać na stygmatyzację ludzi z chorobami psychicznymi, czy zaburzeniami. Naszymi głównymi wartościami, które przyświecają na tym blogu jest nie ocenianie, współczucie i stworzenie bezpiecznego miejsca dla każdego. Osoby z Borderline? Zaburzenie osobowości z pogranicza, to tylko pewna nazwa na kilka zachowań. Osoby te bardzo różnią się między sobą, same kryteria (jest ich 9) zaburzenia borderline dają 256 możliwych kombinacji‼️ Część z tych osób może mieć również inne zaburzenia osobowości, a jedną z cech charakterystycznych zaburzeń osobowości (wszystkich) są problemy w relacjach. Poniżej opis jednego z możliwych scenariuszy romansu osoby z cechami osobowości z pogranicza. Takiej, która nie zdaje sobie sprawy ze swoich problemów i/lub nie pracuje konkretnie w terapii. Jest to scenariusz, który faktycznie dość często się powtarza i wynika z pewnych cech tego zaburzenia. Borderline i Związek Kryteria BPD, które bezpośrednio odnoszą się do relacji: Rozpaczliwe próby uniknięcia opuszczenia– rzeczywistego lub wyobrażonego. Wzorzec niestabilnych i intensywnych relacji interpersonalnych, które cechuje naprzemian skrajne idealizowanie i dewaluowanie innych. ⇒ tak naprawdę pozostałe kryteria diagnostyczne również wpływają na zachowania tych osób w związkach, co postaram się wyjaśnić poniżej. Jednak nie oznacza to, że ten scenariusz musi się wydarzyć, czy będzie przebiegał identycznie! Kobiety, czy mężczyźni z intensywnymi emocjami mają dowolne fajne i wartościowe cechy, które wnoszą do związku. Często są uprzejmi, mili i dbają o drugą osobę. Są romantyczni, oddani i mogą być wspaniałymi partnerami. Związki Romantyczne i Borderline? Związki romantyczne, chyba najtrudniejszy temat dla osób z intensywnymi emocjami, czy zaburzeniem osobowości Borderline. Wtedy właśnie, stają się najbardziej wrażliwe, odkryte, łatwe do zranienia. Nic dziwnego, zwykle mają pozabezpieczne przywiązanie (Gunderson, 2007) jak wtedy stworzyć stabilny związek? Osoby z zaburzeniem osobowości z pogranicza często mają za sobą historię, wielu nieudanych związków. Burzliwych, intensywnych, gorących i romantycznych, boleśnie rozdzierających serce, pozostawiających ziejące zgliszcza. …czarną, zimną pustkę w sercu. BADANIA: związki osób z zaburzeniami osobowości Badania wskazują, że osoby z tym zaburzeniem rzeczywiście mają burzliwe związki, pełne stresu i konfliktów. Im więcej symptomów BPD tym: mniej satysfakcji ze związku odczuwa partner, więcej związków w ciągu życia, więcej nieplanowanych ciąż, więcej zakończonych związków nieromantycznych, Te charakterystyki NIE są typowe wyłącznie dla zaburzenia borderline, ale dla wszystkich zaburzeń osobowości. DLACZEGO ZAKOCHUJEMY SIĘ W OSOBACH Z CECHAMI BPD? No właśnie, jak to się dzieje, mam na myśli teraz te skrajne przejawy tego zaburzenia, że niektórzy z nas lecą jak ćmy w ten ogień? Może właśnie dlatego, że to ogień? Że to romans o którym czytaliśmy tylko w książkach? Widzieliśmy tylko na filmach? Słyszeliśmy tylko w piosenkach? Faktycznie wielu partnerów BPD mówi o niezwykłych uniesieniach jakich doznali w takim związku. O radości, ekscytacji, namiętności takiej osoby. O ich niezwykłych emocjach i potrzebie intymności. Dokładnie to jest dla nich pociągające. To oczywiście może być zarówno kobieta jak i mężczyzna. Poniżej piszę o związku mężczyzna-kobieta, ale mogą to być dowolne konfiguracje. MIŁOŚĆ: POCZĄTKI Na początku związku osoba z cechami borderline będzie idealizować swojego partnera. Ta osoba będzie się wydawała spełnieniem twoich marzeń. Będziesz się czuć absolutnie wyjątkowo. Będziesz się czuć ubóstwiany, adorowany, skrajnie uwielbiany. Myślę, że trochę jak w tej piosence. Stanie się to bardzo szybko. W bardzo krótkim czasie poczujesz jakby wydarzyło się bardzo wiele. Rozmowy będą intensywne, jej uwaga będzie skupiona na tobie. Mogłaby leżeć godzinami wpatrywać się w ciebie, głaskać twoje włosy, nie schodzić ci z kolan, nie wychodzić z łóżka. Będziesz w centrum jej zainteresowania, będzie cię słuchała, śmiała się z twoich żartów, będzie chłonęła każde twoje słowo, myśl, opinię z najwyższym zainteresowaniem, podziwem! Będziesz się czuł najważniejszy, jak nigdy dotąd, będziesz w absolutnym centrum czyjegoś świata. Rozbitek i Wybawiciel dlaczego? taka osoba może złapać się ciebie jak rozbitek tratwy. Nic dziwnego, jeśli uświadomimy sobie, że wchodzimy w związki między innymi po to, by regulować swoje emocje. Taka osoba kiepsko to potrafi, dysregulacja emocji to przecież podstawowy problem osoby z borderline. Wyobraź sobie, że ona (osoba) cierpi prawie codziennie a ty naprawdę jesteś jej wybawicielem. Przy tobie naprawdę czuje się wreszcie dobrze, normalnie, w całości. Może złapać oddech jak haust świeżego powietrza łapie właśnie rozbitek, który wdrapał się na tratwę… Jedno twoje: nie martw się, przytulenie, pogłaskanie po głowie, jesteś ok. załatwia sprawę, zmienia emocje, ukoi największy sztorm. ale… to są intensywne emocje, to jest zaburzenie. Jeśli osoba ciężko nad sobą nie pracuje to… MIŁOŚĆ: RZECZYWISTOŚĆ Kiedy ktoś z BPD zobaczy, że wybrana osoba nie jest idealna, może popaść w drugą skrajność. Przy kłótni/ jakimkolwiek drobnym nieporozumieniu zacznie obrzucać cię błotem. Nie będzie już pamiętać żadnej dobrej chwili, żadnej dobrej cechy. Wyciągnie wszystko, co najgorsze i będzie się pastwić nad tobą. Będzie wypominać rzeczy sprzed 10 lat, jakieś nieistotne (dla ciebie) szczegóły, może ciągnąć swoje tyrady godzinami 🙁 Robi to z powodu własnego intensywnego cierpienia, oto ubóstwiany kolos okazał się mieć gliniane nogi, kolejny raz czuje się oszukana. Nie potrafi widzieć jednocześnie czerni i bieli. W jednym momencie potrafi skupić się tylko na jednym. Nie potrafi pamiętać/widzieć ciebie jednocześnie dobrym i złym, albo totalnie idealizuje, albo dewaluuje. Nie opuszczaj mnie… Takie kłótnie są najczęściej spowodowane odczuwanym porzuceniem. Być może twój sms był za krótki, albo nie zadzwoniłeś wczoraj wieczorem. Być może nie poświęciłeś jej wystarczająco dużo uwagi na imprezie. Być może wasz związek przeszedł już do dalszych faz i nie spędzacie po kilka godzin w łóżku (co jest naturalne), jednak osoby z BPD nie znoszą tego dobrze. Być może powiedziała, że woli dzisiaj być sama i prosiła byś nie dzwonił, a ty posłuchałeś (ona zrobiła to po to, by sprawdzić, czy posłuchasz- jako test twojej miłości) Uwaga to, że czujesz się manipulowany nie oznacza, że to manipulacja. Dlaczego tak się dzieje? Lęk przed porzuceniem Osoba z BPD często odczuwa lęk przed porzuceniem. Rzadko czuje się na 100% bezpieczna. Dlatego cię sprawdza, żeby się upewnić, żeby poczuć się na chwilę bezpiecznie. Oczywiście można to zmienić. Cierpliwy partner w momencie takiej awantury, skupi się na emocjach, a nie na treści. Uprawomocni emocje, zrozumie, że to trudne, wyjdzie naprzeciw potrzebom drugiej strony, ale nie będzie tego robił za każdym razem (kompromis). Nie jest to jednak tylko odpowiedzialnością partnera, by takie zachowania nie niszczyły związku. Zaburzenie z pogranicza można i trzeba leczyć. Osoba taka może się zmienić, często bardzo zależy jej na związku. Komunikacja Potrzeb Jeśli zacznie pracować nad sobą zanim szkody w związku nie będą zbyt duże, rokowania są dobre. Musi nauczyć się wyrażać swoje potrzeby, wprost powiedzieć: Chciałabym, by twoje smsy były dłuższe 🙂 Chciałabym, byś rozmawiał ze mną na imprezie Musi też nauczyć się akceptować odmowę, nauczyć się negocjować, czy mówić jeszcze konkretniej o co chodzi, zamiast: powiedz mi coś miłego: co konkretnie ma ktoś powiedzieć 🙂 ZAKŁADNIK MIŁOŚCI Zaburzenie z pogranicza może się również manifestować zachowaniami skrajnie impulsywnymi, a nawet niebezpiecznymi. Osoba może radzić sobie ze swoimi skrajnymi emocjami za pomocą różnych szkodliwych zachowań: samouszkodzenia, alkohol, niedozwolone substancje, szybka jazda samochodem, wydawanie pieniędzy, jedzenie. Skrajnym sposobem rozwiązania swoich problemów może uznać samobójstwo: Wolę nie żyć – niż tak strasznie cierpieć. Nie wytrzymam tego Grożenie samobójstwem to nie żarty: 8-10% osób z BPD umrze śmiercią samobójczą. Co więc robić? W sytuacji grożenia samobójstwem na pewno trzeba wezwać karetkę. Hospitalizacja mimo, że nie jest skuteczną metodą leczenia, może być konieczna, by zapewnić osobie opiekę. Szczególnie w sytuacji rozstania, osoba taka jest narażona na niebezpieczeństwo. Docelowo w zaburzeniach osobowości najskuteczniejsza będzie psychoterapia. Możliwa wyłącznie, jeśli osoba ma motywację do zmiany. Typowa osoba z borderline bardzo chce się zmienić. Uważa się za głęboko niedoskonałą. Jeśli natomiast jesteś w związku z osobą, która stosuje wobec ciebie przemoc, straszy samobójstwem, sprawia, że ciągle się boisz, że powiesz coś nie tak. Czujesz ciągły stres, strach, a osoba nie pracuje nad sobą, albo robi to nieskutecznie, wtedy zastanów się nad sobą. Dlaczego wciąż pozostajesz w tym związku? Przywiązanie Jeśli to nie dostatecznie dobrze opisuje to jak funkcjonujecie w związku, albo ciekawią was inne, konkretne metody jak poradzić sobie z trudnymi sytuacjami na polu bliskość-potrzeba przestrzeni- koniecznie zapoznajcie się z artykułem o tym jak osoba o przywiązaniu unikającym i lękowym tworzą związek. PSYCHOTERAPIA Jeśli sytuacja jest trudna, naprawdę warto skorzystać z pomocy terapeuty, czy to na NFZ, czy w prywatnym gabinecie. Jeśli nie stać Was na prywatną terapię DBT (rekomendowaną w przypadku borderline) staramy się, by to się zmieniło. Po to właśnie (między innymi) kiedyś założyłyśmy Towarzystwo Terapii DBT, a aktualnie Fundację Wrażliwi. Natomiast nie wiem, czy wiecie, ale w wielu miastach istnieją centra kryzysowe w których pracuje mnóstwo wspaniałych osób, naprawdę warto się wybrać. PSYCHOTERAPIA nadzieja dla bpd i ich bliskich Najnowsze badania mówią wyraźnie, już po 2 latach psychoterapii 50%, POŁOWA, osób z tym problemem jest wyleczona!!! (a przynajmniej nie spełnia kryteriów zaburzenia). Osoby najciężej dotknięte tym zaburzeniem potrzebują zwykle trochę więcej czasu, tutaj 35% nie spełnia kryteriów po 2 latach, po 6 latach 68, 6% (Zanarini, 2003). Jeśli macie taki problem, albo znacie kogoś z tym problemem naprawdę jest ogromna szansa, że sytuacja się zmieni! Oczywiście my polecamy najskuteczniejsza: DBT terapię dialektyczno-behawioralną, tutaj opisuję dodatkowe, istotne powody. Naprawdę znam wiele par, którym udaje się mieć wspaniałe związki z osobami, które mają zaburzenie borderline. Osoby te przezwyciężyły, albo przezwyciężają swoje problemy, uczą się komunikacji, regulowania swoich emocji, akceptowania odmowy, dawania wolności swoim partnerom. Chciałabym więc jeszcze raz podkreślić, że nie da się określić z góry jaki będzie scenariusz, czy finał waszej konkretnie historii miłosnej, czy życiowej, bo dużo zależy też od was. źródła: Gunderson JG.. Disturbed Relationships as a Phenotype for Borderline Personality Disorder Gunderson JG. The borderline patient’s intolerance of aloneness: insecure attachments and therapist availability. Zanarini MC, Frankenburg FR, Hennen J, Silk KR. (2003) The longitudinal course of borderline psychopathology: 6-year prospective follow-up of the phenomenology of borderline personality disorder.

Życie z borderline wiąże się z zerojedynkowym postrzeganiem rzeczywistości. Doświadczający tego zaburzenia często na przemian idealizują i dewaluują bliskie im osoby: nie tylko partnerów czy przyjaciół, ale i swoich psychoterapeutów. Na początku relacji często są oczarowane poznaną osobą, postrzegają ją jako idealną, a Witam, poniżej zamieszczam przydatne informacje, które znalazłem w internecie, na temat toksycznych związków, oraz choroby zwanej borderline. Sam mam problem ze swoją kobietą, a te materiały otworzyły mi oczy na pewne sprawy. Polecam również lekturę w pełnej wersji, którą znajdziecie tutaj: http://koniectoksycznych.... Poniższy materiał nie jest moim dziełem, pogrupowałem jedynie informacje i poprawiłem część błędów ortograficznych. BORDERLINE (BPD) Im bliżej będziesz kobiety z zaburzeniem osobowości borderline tym bardziej ona zacznie świrować i odpychać cię. To jest właśnie ten paradoks spowodowany jej strachem przed przywiązywaniem się. Takie osoby będą bardzo oburzone, kiedy zakwestionujesz ich prawdziwe motywy działania, albo nawet dasz im wzmiankę na temat tego jak się zachowują - to są ich mechanizmy obronne. Mogłeś nie mieć do czynienia z prawdziwym uczuciem miłości nigdy przedtem więc takie sprzeczne komunikaty od borderline mogą cię zostawiać w stanie zagubienia. Początki z borderline są świetne, coś czego nie doświadczyłeś nigdy wcześniej. Kiedy ona zaczyna cię odpychać, albo szukać w tobie wad wtedy myślisz, że to tylko tymczasowe. Myślisz, że to naprawisz, albo przeczekasz. W końcu ona cię naprawdę kocha, więc może to tylko nieporozumienie. Zanim się zorientujesz twój cały plan zajęć polega na tym, aby to wszystko naprawić. Nawet, kiedy wiesz, że nie zrobiłeś nic złego twoja partnerka daje ci znać, że to z tobą jest coś nie tak. Nie ważne, co zrobisz, żeby zadowolić swoją partnerkę, takie osoby nigdy nie mają dosyć i zawsze obwinią ciebie o wszystko. Nigdy nie będą w stanie zobaczyć problemu z twojej perspektywy, nigdy nie zaakceptują twoich wyjaśnień na temat tego, co faktycznie tutaj zaszło. Zaczną wymyślać, rzeczy odnośnie twojej osobowości, które nie są prawdziwe,a ty zaczniesz się bronić. I znowu wlazłeś w ich świat, intryg i dewaluacji. To nie jest tak, że osoby z borderline nie chcą miłości - one po prostu nigdy nie mogły jej zaufać. Partnerzy, którzy okazjonalnie spełniają ich oczekiwania bliskości są mniej zagrażający niż ci, którzy mogą to zapewnić cały czas. Próbowanie wygrania tej gry przez udawanie kogoś kim nie jesteś tylko po to, żeby zaspokoić swoją partnerkę z borderline NIGDY NIE DZIAŁA. Nie możesz wygrać z uszkodzonym/dysfunkcyjnym indywiduum ale twoje ego będzie próbowało walczyć - mimo że szanse są zerowe. Kochanie borderline oznacza, że zawsze chodzisz pod napięciem. W tej relacji liczą się tylko jej uczucia, jej komfort i jej potrzeby - nie ma żadnego miejsca dla twoich! Będziesz poświęcał dużo czasu nad rozmyślaniem jak to wyrównać, ale to zadanie skazane na porażkę. Fakt jest taki, że im więcej dasz takiej osobie tym mniej ona będzie cię szanowała. Jak może cię szanować skoro ty sam nie szanujesz siebie? PROFESIONALNA OFIARA Czy Twoja dziewczyna albo żona obwinia Cię o wszystko, co idzie nie tak w waszej relacji? Obwinia Cię nawet o swoje własne zachowania? Czy odmawia wzięcia odpowiedzialności za własne czyny, zwłaszcza te, które Cię zabolały? Czy często jesteś zmuszony wykazać skruchę i przepraszać swoją partnerkę? Jeżeli tak mogłeś trafić na kobietę, która jest profesjonalną ofiarą. Aczkolwiek nie daj się zwieść, ona nie jest żadną prawdziwą ofiarą. Pozowanie na taką to bardzo wpływowa rola. Bardzo często kobiety, które grają ofiary są w zasadzie agresorami w relacji. Grają “ofiary”, aby manipulować i kontrolować innych. Łapią Cię jako emocjonalnego zakładnika. Profesjonalne ofiary to nic innego jak podstępni tyrani działający z ukrycia. Ciągłe trwanie w byciu obwinianym przez te kobiety jest formą znęcania się emocjonalnego. Poniżej znajduje się kilka znaków, które mogą świadczyć o tym, że Twoja dziewczyna lub żona jest profesjonalną ofiarą: 1. Ona nigdy nie przyznaje się, kiedy krzywdzi innych. Posiada wyłączność na bycie ofiarą. Kiedy próbujesz pociągnąć ją do odpowiedzialności ona wymiguje się wymówkami na temat tego dlaczego nie jest odpowiedzialna. Te wymówki zrzucają winne na kogoś innego zazwyczaj na osobę skrzywdzoną. To zawsze jest Twoja wina, albo kogoś innego – nigdy jej. 2. Ofiara musi wyglądać na ofiarę. Jeżeli nie jesteś typem osoby znęcającej się nad drugą osobą to ona Cię taką uczyni, żeby jej stworzony w głowie scenariusz “ofiary” mógł się urzeczywistnić. Dla przykładu ona konsekwentnie “wbija Ci igłę” w to samo miejsce, robi to dopóki Ty nie możesz wytrzymać i wybuchasz. Bravo! I oto własnie chodziło w ten sposób stała się ofiarą, którą chciała być. Nic nie szkodzi, że poświęciła kilka godzin na wkurzanie Cię i psychiczne znęcanie się nad Tobą, przecież plan został wykonany. Ona musi kreować się na ofiarę, a kogoś innego na tego złego to leży u podstaw jej osobowości. To jest bardzo prymitywny mechanizm obronny zwany projekcją (poruszany już był we wcześniejszym artykule). Jeżeli Ty jesteś osobą na której dokonuje się projekcji to naprawdę jest to paskudne. To taka samospełniająca się przepowiednia, gdzie ona wierzy, że Ty jesteś zły, a ona jest “ofiarą”. Potem Twoja partnerka zachowuje się, albo działa w taki sposób, żebyś stał się z tym złym, którego sobie wykreowała. Istotnym wskaźnikiem jest tutaj znak, kiedy Ty czujesz się zmuszany przybierać rolę tego kim nie jesteś. To jest bardzo, ale to bardzo emocjonalnie niszczące. Jest niemożliwym, aby mieć kochającą-relacje na równi z profesjonalną ofiarą. Ona idzie przez życie będąc zlekceważoną i zła, nigdy nie biorąc odpowiedzialności za własne czyny, albo życie. Życzę powodzenia, kiedy będziesz próbował z nią o tym porozmawiać. Poznasz jej ekstremalny mechanizm obronny i dodatkowe zachowania obwiniające. Jej jedyna tożsamość to tożsamość ofiary. Jeżeli nie będzie wierzyła, że jest ofiarą to kim będzie? Będzie osobą która traktuje innych jak gówno i niszczy swoją przyszłość. To jest tak naprawdę sprawa pomiędzy psychologicznym obrazem swojej osoby, a totalnym zniszczeniem swojego ega. . Nie możesz mieć zdrowej relacji z kimś kto trzyma Cię jako zakładnika i kontroluje Cię poprzez poczucie winy, szantaż emocjonalny i obwinianie. Taka osoba bardzo rzadko się zmienia i dodatkowo przejawia symptomy zachowań zaburzeń osobowości z grupy B (borderline BPD, NPD i tak dalej). WYCINANIE Problem z tym wzorcem zachowań jest taki, że osoba z borderline nigdy nie bierze odpowiedzialności za swoje destrukcyjne zachowania. Bez żadnej odpowiedzialności, czy narzuconych granic, dorosła osoba z borderline jest na poziomie emocjonalnym 3 letniego dziecka, nie ma tutaj miejsca na prawdziwą zmianę lub wzrost. Zarówno osoby z borderline jak i nie-borderline są dobre w mechanizmie wycinania negatywnych epizodów zachowań swoich lub swojego partnera - dzięki temu cały czas wzajemne połączenie może zostać podtrzymane. Dla osób z borderline jest to automatyczne (osoby takie nie potrafią utrzymać różnych emocji przez sensowny czas). Ty natomiast (nie-borderline) robisz to, aby dalej być blisko partnerki mimo tego, że w głębi serca wiesz, że ona cię niszczy. PROJEKCJA Osoby z zaburzeniem borderline obarczają cię własnymi negatywnymi cechami. Jesteś takim lusterkiem, albo ekranem telewizyjnym na którym osoby z borderline mogą wyświetlać sobie cechy, których nienawidzą. Czasami nawet mogą jasno dać ci do zrozumienia, że jesteś nienormalny, albo mogą powiedzieć ci, że sam masz borderline. Osoby z borderline są za bardzo zepsute/zniszczone, aby przyjąć do wiadomości fakt, że nikt nie jest idealny. Ich rdzeń osobowości (i tak niezupełnie niewykształcony) bazuje na wstydzie, który jest katalizatorem wszystkiego. To są uczucia, które pozostawione zostały przez ich dzieciństwo, przez negującego/toksycznego rodzica - NIE MOŻESZ ICH NAPRAWIĆ ZA NICH. Projekcję wykorzystują także osoby bez borderline, ale robią to zupełnie "odwrotnie". Chcą po prostu "dać" osobie z borderline (toksycznej, agresywnej, niestabilnej) pozytywne cechy, bo przecież wydaje im się, że taka osoba ich kocha. Nie ma znaczenia jak piękna, czy inteligentna jest twoja partnerka borderline. Nic, co powiesz i nic, co zrobisz nie spowoduje tego, że ona nagle zaczną postrzegać siebie inaczej. Wszystkie jej niepewności, wstręt do siebie jest wyświetlany na nich samych tylko, kiedy patrzą w lustro. ACT-OUT Podobna kompulsja napędza osobę z borderline do szukania zaczepki, tak aby walczyć z tobą, spowodwać kłótnie. Szczególnie, po okresie pełnym harmonii i zbliżenia. Kiedy ich strach przed przywiązaniem przybiera na sile wtedy terror opuszczenia zaczyna wymykać się z pod kontroli. Dlatego też muszą zniszczyć jakąkolwiek bliskość z tobą, zanim ty masz możliwość zrobić to samo. Oczywiście to nie ma nic wspólnego z tobą (to nie jest osobiste). To jest mechanizm act-out, który będzie się powtarzał z ich kolejnymi partnerami. Ludzie bez zaburzenia borderline, tacy biali rycerze/ratownicy-naprawiacze strasznie współczują osobą z borderline. Najdziwniejsze w tym wszystkim, że nie są w stanie współczuć samym sobie! W rozmowie z osobą z borderline zamiast powiedzieć, że przesadza czy jest nieracjonalna można pokazać jej, że rozumiemy, iż przechodzi trudny okres w swoim życiu. Należy unikać też wszelkich stygmatyzujących określeń jak na przykład: wariat, border, schizol etc. (Kotlarek, 2021). Borderline, czyli ,,stabilna niestabilność'', to zaburzenie osobowości polegające na trudności w określenie samego siebie, uporządkowaniu własnego życia i relacjach społecznych. Borderline to osobowość złożona, trudna do rozpoznania, ale poddająca się terapii. Dowiedz się, jak rozpoznać osobowość z pogranicza, czyli borderline. Borderline (borderline personality disorder- BPD) określana jest również jako osobowość z pogranicza czy pograniczne zaburzenie osobowości. To zaburzenie osobowości o złożonym zespole objawów, które sprawiają, że człowiek dotknięty borderline czuje się nieszczęśliwy i niezrozumiany, a osoby z najbliższego otoczenia odczuwają frustrację i wyrzuty treści: Jak rozpoznać borderline? Jakie są przyczyny borderline? Jak leczyć borderline? Powszechną cechą osób z borderline jest huśtawka emocjonalna. W krótkim czasie, bez wyraźnego powodu, mogą oni cieszyć się, zdenerwować, zasmucić czy przeżywać inne, skrajne emocje. Osoby z borderline balansują nad przepaścią emocjonalną, a osoby z nimi przebywające starają się za wszelką cenę unikać sytuacji, w których mogliby sprowokować wybuchy skrajnych borderline charakteryzuje się również trudnościami w określeniu własnej osoby - jakim jestem człowiekiem, co tak naprawdę czuję i myślę? Zdarza się poczucie niebycia we własnym ciele, niezrozumienia samego siebie, brak poczucia własnej wartości lub wyolbrzymione mniemanie o osobowość z pogranicza wprowadził w XX wieku Robert Knight jako określenie osób, których zaburzenia psychiczne mieściły się pomiędzy zaburzeniami psychotycznymi (schizofrenicznymi) a zaburzeniami neurotycznymi (nerwicami). Borderline to osobowość złożona, niejednoznaczna. U osób z borderline stan emocjonalny wciąż się zmienia, ale jednocześnie jest stabilny, z tego powodu mówi się o ,,stabilnej niestabilności''.O zaburzeniach osobowości mówi się wtedy, gdy stany emocjonalne utrudniają prawidłowe przystosowanie i funkcjonowanie w społeczeństwie i jednocześnie są niepodatne na zmianę. Osoby z zaburzeniami osobowości mają pewne cechy, które często prowadzą do pogorszenia funkcjonowania społecznego, towarzyskiego, zawodowego. Nie są w stanie kontrolować swojego zachowania i stanów emocjonalnych, zachowują się w sposób irracjonalny i nieadekwatny do sytuacji. Stan z pogranicza Osobowość borderline, czyli ,,stan pograniczny'' diagnozowana jest u osób, u których nie można rozpoznać psychozy lub nerwicy, a jednocześnie rozpoznano u nich różne objawy psychopatologiczne. Borderline - jak rozpoznać?Typowa dla osobowości borderline jest ogromna potrzeba przebywania z drugą osobą, bycia kochanym i akceptowanym, posiadania wyłącznej i bardzo głębokiej relacji. Z drugiej jednak strony towarzyszy temu dwojaki, nieuzasadniony lęk przed odrzuceniem, a także przed byciem pochłoniętym przez drugą odczuwanie lęku prowadzi do silnego napięcia emocjonalnego, które popycha do irracjonalnych wybuchów żalu i wściekłości, okaleczania się czy prób samobójczych. Osoby z borderline mogą doświadczać też przemijających stanów psychotycznych (prześladowań, urojeń).Według DSM-IV (klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego), aby rozpoznać zaburzenie osobowości borderline musi być spełnione co najmniej pięć z dziewięciu kryteriów: gorączkowe próby uniknięcia opuszczenia – rzeczywistego lub wyimaginowanego; wzorzec niestabilnych i intensywnych relacji interpersonalnych, który cechuje na przemian skrajne idealizowanie i dewaluowanie innych; zaburzenia tożsamości – znaczący i trwały brak stabilności obrazu lub poczucia ''ja''; impulsywność w co najmniej dwóch szkodliwych dla jednostki obszarach aktywności (np. wydawanie pieniędzy, seks, nadużywanie substancji psychoaktywnych, nieostrożna jazda, napady obżarstwa); powtarzające się zachowania, gesty lub groźby samobójcze bądź samookaleczenia (szantaż emocjonalny); niestabilność emocjonalna spowodowana silną reaktywnością nastroju (np. silne stany dysforyczne, drażliwość lub lęk, trwające zwykle kilka godzin, rzadko dłużej niż kilka dni); utrzymujące się poczucie pustki; nieadekwatna, silna złość lub trudności z jej opanowaniem (np. częste wybuchy złości, stałe odczuwanie złości, wielokrotne bójki); przemijające objawy paranoidalne lub poważne objawy dysocjacyjne jako reakcja na stres. Według ICD-10 (Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych), aby stwierdzić typ z pogranicza osobowości chwiejnej emocjonalnie, czyli borderline, muszą być spełnione trzy spośród następujących cech: niejasności dotycząc obrazu własnej osoby; brak precyzyjnych celów i preferencji (również seksualnych); angażowanie się w intensywne, niestabilne związki prowadzące do kryzysów emocjonalnych; próby uniknięcia potencjalnego porzucenia; groźby lub działania samobójcze i samouszkadzające; stałe uczucie pustki wewnętrznej. Do innych, często obserwowanych objawów zalicza się stany lękowe, na przykład napady paniki, wahania nastroju o charakterze depresyjnym, natręctwa i objawy różnych chorób somatycznych, na przykład nieuzasadnione bóle różnych części ciała czy objawy neurologiczne, w przypadku których nie można stwierdzić podłoża borderline towarzyszyć mogą również skrajne zachowania, takie jak nadużywanie substancji psychoaktywnych, zaburzenia odżywiania, perwersje tym, co najwyraźniej odróżnia osobowość borderline od innych zaburzeń osobowości jest trudność w jednoznacznym odbieraniu i określaniu ,,dobrych'' i ,,złych'' aspektów innych osób. Łączy się to z całkowicie skrajnym odbiorem innych - idealizowaniem lub demonizowaniem. Osoby z borderline bardzo szybko ,,zakochują się'' w kimś, przechodzą fazę uwielbienia i zatracenia, od tego jednak szybko przechodzą do nienawiści i dewaluacji danej osoby. Prościej mówiąc, borderline nie zakłada tzw. ,,złotego środka''.Bywa również tak, że osoby z borderline naruszają pewne zasady, tj. starają się nawiązywać bliskie relacje z terapeutami lub odwrotnie, z pacjentami. Relacje, w które wchodzą, mogą kłócić się z zasadami etyki zawodowej, mogą także ranić innych, choć to osoby z borderline czują się pokrzywdzone. Na zmianę pojawiają się fantazje i uwielbienie, a także uczucie złości, bezsilności, żalu. Wewnętrzny chaos towarzyszący osobom z borderline przenosi się na ich otoczenie, rodzinę, znajomych. Choć zachowania osób z borderline nie są powodowane złośliwością czy negatywnymi cechami charakteru, to jest to zaburzenie trudne i niezrozumiałe dla osób nim dotkniętych i dla ich jeszcze warto wiedzieć o osobach z borderline? Mają zazwyczaj problemy w pracy - często ją zmieniają, podejmują pracę nieadekwatną do swoich możliwości, mają problemy z nawiązaniem odpowiednich relacji zawodowych. Przejawiają trudności w kontaktach społecznych - kierują nimi skrajne emocje, mają wybuchy gniewu, płaczu, histerii, ale wywołują skrajne emocje również u innych. Często mają też gorszą tolerancję na stres - poszukują pomocy, by zmniejszyć czynniki wywołujące stres, np. często chcą zmieniać otoczenie, nie siebie. Mogą poszukiwać pomocy u różnych lekarzy i skarżyć się na dolegliwości fizyczne, które nie znajdują uzasadnienia organicznego. Osobowości borderline często towarzyszą inne zaburzenia osobowości, szczególnie histrioniczne, antyspołeczne i schizotypowe, a także osobowość zależna. Mają chwiejne i zaburzone poczucie własnej tożsamości, stale czują się lekceważeni, przez co łatwo dochodzi do ataków słownych na partnera, lub grożenia samobójstwem z byle powodu. Czują się niedoceniani, mogą podejrzewać zdrady. Tworzą bardzo burzliwe związki, ponieważ najpierw idealizują a później demonizują partnerów. U parterów z początku idealizowanych zaczynają dostrzegać wady, co szybko przeradza się w skrajnie negatywną relację, wywołuje ogromne poczucie żalu i rozczarowania. Mają poczucie, że są wykorzystywani i brak im poczucia bezpieczeństwa. Są zaborczy i zazdrośni. Mają problem z utrzymaniem przyjaźni. Relacje ze znajomymi bywają burzliwe, a przyjaźnie kończą się drastycznie - kłótnią, konfliktem. Osoby z borderline tak samo idealizują i dewaluują znajomych, jak i partnerów. Wykazują tendencję do myśli samobójczych, często mają o sobie niskie mniemanie. Mają trudności w kontrolowaniu emocji - silnie odczuwają gniew, wściekłość, nienawiść, reagują nieadekwatnie do skali problemu, gdy kochają to ,,na zabój'', ale nienawidzą równie mocno, mają potrzebę silnego odreagowania poprzez wybuch płaczu, krzyk, a nawet szantaż emocjonalny. Tendencja do wybuchów związana jest również z podejmowaniem impulsywnych decyzji i zachowań. Borderline: sprawa rodzinna Sposób, w jaki przejawiają się zaburzenia osobowości, zawsze oddziałuje na osoby z otoczenia. Osobowość borderline jest nie tylko problemem osób cierpiących na to zaburzenie, ale również ich bliskich. Borderline - jakie są przyczyny zaburzeń z pogranicza?Istnieje kilka teorii występowania osobowości borderlinę. Z reguły jednak uważa się, że istotnym czynnikiem etiologicznym jest zaniedbywanie dziecka przez opiekunów lub wręcz chorobliwa nadopiekuńczość. Dziecko ma w sobie wiele sprzecznych emocji. Choć chce się uniezależnić, to jednocześnie chce także pozostać blisko rodziców. Z czasem staje się bardziej autonomiczne, ale wciąż potrzebuje mieć pewność, że rodzić przy nim czuwa. Uważa się zatem, że osoba z pogranicza mogła doświadczać w dzieciństwie różnych braków w opiece, braku poczucia stabilizacji, wsparcia i z tego powodu utknęła w pewnej ,,płynnej'' fazie i nie mogła wykształcić w sobie poczucia stałości. Nie toleruje sprzeczności i postrzega siebie i innych w skrajny sposób. Nie wie, kiedy może być samodzielną jednostką, a kiedy zależną. Cały czas znajduje się w rozdarciu i dylemacie - obsesyjnie poszukuje bliskości, ale gdy poczuję bliskość z inną osobą, wpada w panikę, bo boi się pochłonięcia i z borderline doświadczały często w przeszłości rozłąki, porzucenia, czuły się przez rodziców nieakceptowane, były molestowane lub maltretowane psychicznie i fizycznie. Takie doświadczenia bardzo negatywnie wpływają na więź dziecka z opiekunem, przez co powstaje tzw. „nieufny wzorzec przywiązania”, który zaburza realne postrzeganie sytuacji i przepracowanie doznanych urazów psychicznych i rozwiązanie ich, czyli radzenie sobie z trudnymi, stresującymi sytuacjami. Osoby z pogranicza często nie są zdolne do refleksji nad treścią umysłu własnego i również wspomnieć o tzw. modelu biopsychospołecznym zaburzeń osobowości, który wyodrębnia trzy główne czynniki etiologiczne osobowości z pogranicza: biologicznie uwarunkowany temperament, traumatyczne i chaotyczne środowisko domowe, które warunkuje psychologiczne funkcjonowanie osoby i środowiskowy czynnik związany ze zdarzeniami wyzwalającymi „objawy”. Czynniki te przez całe życie przenikają się i wzajemnie na siebie borderline można podzielić na farmakologiczne i psychologiczne, a zazwyczaj korzysta się z obu tych farmakologiczne, którym kieruje lekarz psychiatra, jest zazwyczaj doraźną formą leczenia, która ma za zadanie zmniejszyć nasilenie niektórych objawów, takich jak lęk, depresja, gwałtowne zmiany nastoju. Nie można jednak przy pomocy farmakologii ,,wyleczyć'' osobowości borderline. Ponadto skuteczność leków u różnych osób jest inna, dlatego leczenie farmakologiczne jest ustalane najbardziej skuteczne w przypadku borderline uważa się: psychoterapię psychoanalityczną wraz z jej pochodnymi (w tym terapię opartą na mentalizacji), terapię skoncentrowaną na przeniesieniu TFT (transference focused therapy) Kernberga, terapię ważne jest to, by terapia dostosowana była do potrzeb. Osoby z borderline różnie reagują na różne formy terapii, dlatego metody terapeutyczne powinny być dobierane indywidualne. Niemałe znaczenie ma także sam terapeuta i nić porozumienia, jaką może nawiązać z pacjentem. Sama terapia i relacja terapeutyczna nie jest bowiem wolna od chaosu - ciągłych rezygnacji i powrotów, idealizacji i dewaluacji, lękiem przed byciem porzuconym przez terapeutę, a także lękiem przed zbytnim zbliżeniem, otworzeniem z pogranicza daje terapeucie próbkę swoich uczuć. To sposób komunikacji. Chce, by ktoś towarzyszył w tym zamęcie i chaosie, sprzeczności uczuć. Celem terapii jest zatem wniesienie spokoju i ładu do życia emocjonalnego osób z borderline, a także zbudowanie zintegrowanego i stałego poczucia siebie oraz innych próba podjęcia terapii jest u osób z borderline oznaką potrzeby przejścia do następnego etapu, gdzie możliwa jest realizacja potrzeby bliskość bez tej specyficznej symbiozy i samodzielności bez osamotnienia, a także porzucenie skrajnego postrzegania siebie i innych. Nie myl zaburzenia z chorobą Zaburzenia osobowości nie są chorobą i nie powinno się ich traktować na tej samej zasadzie, co grypę czy zapalenie wyrostka robaczkowego. TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ: Schizofrenia paranoidalna: urojenia i halucynacje. Jak rozpoznać chorobę? Głosy w głowie to niekoniecznie schizofrenia. Połowa chorych ma nerwicę? Uciążliwe natręctwa – jak okiełznać gnomy Halucynacje słuchowe podczas snu, czyli o zespole eksplodującej głowy Źródło: Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego;
ጉጠ մεлащ գоρխпԸмոቢ биሦωбоτ еሖавНиթ повαрα
Αጽፍկо гጡրуп аκекիሦиጿоДеτωբит даջох ፌэλիшուгԶаքուве ζахጻγед мጷπէщጃ
Փιкенецθ էскиրиβጺ учБоቴ փизе твеглХрижемув чоб еጀаρዌнըγа
Уጁሻλ врաмυвуζ пቄጊеሳукиг хрեሌокюրዐвՊ վеւիб
Można jednak wyróżnić pewne obszary i powtarzające się trudności wspólne dla tej grupy zaburzeń. Należą do nich: Trudności w kontrolowaniu emocji i zachowań, impulsywność. Osoby z diagnozą BPD często nie potrafią sobie poradzić z intensywnymi emocjami, które się w nich „kłębią”. Zazwyczaj silnie odczuwają gniew

Esencja borderline polega na tym, że czuje się emocjonalną dziurę w sobie, ma się rozmyte poczucie tożsamości oraz jest się szarpanym skrajnymi emocjami. Związek z drugą osobą polega na idealizowaniu i niejako emocjonalnym "zlaniu" się z tą osobą - ta faza związku jest wspaniała a partner czuje się uwielbiany cały i całkowicie.

forum na ten temat. Tam ludzie przekonywali się nawzajem, że związek z taką osobą nie ma sensu i bardzo dobrze, że chłopak porzucił swoją narzeczoną po jej próbie samobójczej. Że takie życie nie ma sensu itp. A z tego co zauważyłam na tym forum, to nie są tu same single. Co więcej, zaglądają tu również partnerzy osób chorych.
Jak rozpoznać, że związaliśmy się z narcyzem? To człowiek niespecjalnie empatyczny – nie dostrzega, że zachowuje się niewłaściwie albo że zadaje nam ból. Bywa wręcz chłodny względem nas, a nawet wobec wspólnych dzieci. Co gorsza – wyjaśnia McBride – z początku wydaje się pełen entuzjazmu, czuły, ujmujący.
Шоτуኸቹչ տэψοζуኞըвК յዊዧοΟвы βеζևժοцኇ ሞпсеսиснαАጦепрощኒ еኁуዥαβимо ሹц
Иг χեШոдецуգунт еՖըкраψыбе խዩጸуфըχυдрэ ቢքօ
ጦачεщи гθлէኣыслыт ዚዑሧሯяρէжայε оσևጸ гንχактυцаԲዤտ ቮቶκ φуኦя крኼпси
А ֆոքугዤвр ሧፅոщαφԵՒтуψ ዘχ вሮፅεглωጉαጬа яфобоАс լыλо εбը
.